Mistrz Europy potwierdził formę w najważniejszym momencie turnieju. Jak relacjonuje Rzeczpospolita, Hiszpania pokonała Francję 2:0 w półfinale mistrzostw świata i zagra o złoto.

Przebieg meczu

Rozegrane w Dallas spotkanie 14 lipca rozstrzygnęło się na korzyść Hiszpanów. Prowadzenie „La Roja” objęła już w 22. minucie, gdy Mikel Oyarzabal pewnie wykorzystał rzut karny.

Drugą bramkę dołożył Pedro Porro, jeszcze przed upływem godziny gry. Dwubramkowa zaliczka pozwoliła Hiszpanom spokojnie kontrolować to, co działo się na boisku, i nie oddać rywalowi inicjatywy.

Francja bez odpowiedzi

Dla Francji to koniec marzeń o kolejnym wielkim finale. Jak podkreśla Rzeczpospolita, Hiszpanie wytrącili rywalom wszystkie atuty, a broniący wysokiej pozycji Francuzi nie znaleźli sposobu na odwrócenie losów meczu.

W ten sposób Francja straciła szansę na trzeci finał mistrzostw świata z rzędu. Zamiast rewanżu za wcześniejsze rozczarowania przyszła kolejna gorzka lekcja w meczu o najwyższą stawkę.

Seria, która trwa

Zwycięstwo ma także wymiar statystyczny. Hiszpania wydłużyła serię spotkań bez porażki do 37 meczów i, jak zaznacza źródło, nie zamierza się zatrzymywać.

To dorobek robiący wrażenie, ale na mistrzostwach świata liczy się przede wszystkim najbliższy mecz. Hiszpanie pokazali jednak, że potrafią przełożyć dobrą passę na wynik również w spotkaniu o tak dużej wadze.

Finał w Nowym Jorku

W finale, który odbędzie się w niedzielę w Nowym Jorku, Hiszpania zmierzy się ze zwycięzcą drugiego półfinału. O drugie miejsce w decydującym meczu powalczą Argentyna i Anglia.

Dla „La Roja” to szansa na powtórzenie wielkiego sukcesu i domknięcie znakomitego okresu w wykonaniu reprezentacji. Najpierw jednak trzeba poczekać na rywala, a potem rozegrać ostatni, najważniejszy mecz turnieju.