Polska chce mieć swój udział w europejskiej infrastrukturze sztucznej inteligencji. Jak podaje Rzeczpospolita Cyfrowa, rząd przyjął uchwałę, która umożliwia krajowi udział w unijnym programie gigafabryk AI.
Czym jest gigafabryka AI
Gigafabryka sztucznej inteligencji to duże centrum obliczeniowe, w którym firmy i naukowcy mogą trenować zaawansowane modele AI wymagające ogromnych mocy przetwarzania. To infrastruktura, do której pojedynczym podmiotom trudno uzyskać dostęp samodzielnie, a która staje się warunkiem konkurowania w rozwoju nowych technologii.
Unia Europejska chce, by takie obiekty powstały na jej terenie i dawały europejskim firmom oraz instytucjom badawczym dostęp do mocy obliczeniowej bez uzależnienia od infrastruktury spoza wspólnoty.
Ile i na co przeznacza Polska
Sercem decyzji rządu jest zobowiązanie finansowe. Polska deklaruje zakup usług i mocy obliczeniowej za 100 milionów euro w latach 2028–2033, co odpowiada wkładowi ze strony Unii Europejskiej. Łączne zaangażowanie kraju ma przekroczyć 400 milionów złotych.
To pieniądze publiczne, które mają otworzyć dostęp do infrastruktury nie tylko największym firmom technologicznym, ale też mniejszym podmiotom i instytucjom. Gigafabrykę zbudują i poprowadzą prywatne konsorcja wyłonione w europejskim postępowaniu.
Jak wygląda program unijny
Program prowadzony jest w ramach wspólnego przedsięwzięcia EuroHPC. Zakłada wybór siedmiu gigafabryk: czterech projektów średniej skali w tak zwanym Locie 1 oraz trzech projektów dużej skali w Locie 2. Polska ubiega się o miejsce w kategorii projektów średniej skali.
Konkurencja jest realna, bo o europejskie centra zabiega wiele państw członkowskich. Jak zaznacza Rzeczpospolita, trwają rozmowy z krajami zainteresowanymi współpracą oraz uzgodnienia z EuroHPC.
Harmonogram
Postępowanie ma zostać ogłoszone jeszcze w tym miesiącu, a konsorcja dostaną około 15 tygodni na przygotowanie ofert. Podpisanie umów planowane jest na początek przyszłego roku, a uruchomienie infrastruktury najwcześniej w 2028 roku.
Dla Polski stawką jest dostęp do mocy obliczeniowej, która w najbliższych latach będzie kluczowa dla rozwoju sztucznej inteligencji, badań i gospodarki cyfrowej. Decyzja rządu to wejście do gry, a nie jej rozstrzygnięcie – o wyniku przesądzi europejska procedura wyboru.



