Ocieplenie klimatu ma skutki, o których myśli się rzadko. Jak opisuje Rzeczpospolita, zmiany klimatu mogą sprowadzić do Europy groźnego dla oczu patogenu, a pomagają mu upały.

Co to za patogen

Chodzi o mikrosporydia, jednokomórkowe organizmy pasożytnicze. Wywołują one zakaźne zapalenie rogówki i spojówek, czyli infekcję atakującą oko.

To nie jest błaha dolegliwość. Objawy obejmują zaczerwienienie, ból, problemy z widzeniem oraz nieprzyjemne uczucie, jakby coś wpadło do oka. Problem dotyczy również osób noszących szkła kontaktowe, u których ryzyko kontaktu z patogenem bywa większe.

Kto jest najbardziej narażony

Co ciekawe, choroba nie uderza przede wszystkim w osoby osłabione. Wśród opisanych przypadków przeważają ludzie młodzi i w doskonałej kondycji fizycznej.

Szczególnie zagrożeni są sportowcy, turyści wracający z wakacji oraz użytkownicy soczewek kontaktowych. To grupy, które często mają kontakt z wodą i mikrourazami oka, co ułatwia zakażenie.

Rola upałów i wilgoci

Kluczem do rozprzestrzeniania się patogenu jest pogoda. Sprzyjają mu opady na poziomie około 200 milimetrów, wilgotność sięgająca 70 procent oraz temperatura przekraczająca 23 stopnie Celsjusza.

Co istotne, zagrożenie nie znika od razu po ustąpieniu deszczu. Przypadki mogą pojawiać się nawet miesiąc po opadach. To właśnie ocieplenie klimatu, z cieplejszymi i bardziej wilgotnymi okresami, może przesuwać granice obszarów, w których takie warunki występują.

Ogniska na świecie

Choroba nie jest już tylko teorią. Ogniska zakażeń odnotowano w kilku miejscach na świecie. W Japonii w latach 2022-2023 zachorowali między innymi sportowcy.

Kolejne przypadki pojawiły się w Izraelu nad Morzem Galilejskim w 2022 i 2024 roku, gdzie potwierdzono kilkanaście zachorowań. Największe opisane ognisko, obejmujące około stu osób, wystąpiło w Darwin w Australii. To pokazuje, że patogen potrafi wywoływać zbiorowe zakażenia.

Czy Europa jest zagrożona

Na razie mówimy o ryzyku, a nie o pewności. Artykuł wskazuje na potencjalne rozprzestrzenienie się patogenu do Europy, bez podawania konkretnych prognoz co do skali czy terminu.

Wniosek jest jednak czytelny: zmiany klimatu mogą sprzyjać chorobom, które dotąd kojarzyliśmy z cieplejszymi rejonami świata. To argument za tym, by traktować ocieplenie nie tylko jako problem środowiskowy, ale i zdrowotny, oraz by nie lekceważyć podejrzanych infekcji oczu, zwłaszcza po kontakcie z wodą w upalne dni.