Kawa coraz mocniej obciąża domowe budżety. Jak opisuje Rzeczpospolita, takich wzrostów cen kawy w XXI wieku jeszcze nie było, a napój z wolna staje się produktem luksusowym.

Rekordowy dzień na giełdzie

6 lipca notowania kawy poszybowały. Arabika podrożała o 15 procent w ciągu jednego dnia, a robusta o 8 procent. To skala ruchu, jakiej na rynku kawy w tym stuleciu jeszcze nie widziano.

Tak gwałtowne wzrosty na giełdach towarowych szybko przekładają się na ceny detaliczne. Dla konsumentów oznacza to, że kolejne podwyżki na sklepowych półkach są tylko kwestią czasu.

Polska płaci coraz więcej

Skutki widać już w portfelach Polaków. Od stycznia do maja 2026 roku kawa podrożała o 10,7 procent, a przez cały 2025 rok o 12,6 procent. To wzrosty, które trudno przeoczyć przy codziennych zakupach.

Jeszcze wyraźniej pokazuje to dłuższa perspektywa. Jeszcze w latach 2013-2022 opakowanie arabiki kosztowało około 6-8 złotych, a dziś sięga 22 złotych, czyli mniej więcej cztery razy więcej. Pod koniec 2025 roku cena dochodziła nawet do 23,8 złotego za opakowanie 250 gramów.

Brazylia i Wietnam pod presją

Źródło problemu leży u producentów. Kluczowy dla świata region Minas Gerais w Brazylii doświadczył w czerwcu ulew o 2000 procent przewyższających normę, a w lipcu suszy. Do tego dochodzi zjawisko El Niño, które destabilizuje pogodę i zagraża przyszłym zbiorom.

W Wietnamie, ważnym producencie robusty, rosną z kolei koszty produkcji. Ceny nawozów i paliw poszły w górę o 30 procent rok do roku, a koszty pracy o 33 procent. Efektem globalnym jest to, że zapasy arabiki spadły do najniższego poziomu od ponad dwóch lat.

Kawa jak dobro luksusowe

Połączenie słabych zbiorów, rosnących kosztów i napiętej podaży tworzy mieszankę, która winduje ceny. Stąd w tytule pytanie, czy kawa nie staje się powoli produktem z wyższej półki.

Dla przeciętnego konsumenta oznacza to konieczność liczenia się z trwale wyższymi cenami, przynajmniej dopóki nie poprawią się warunki u głównych producentów. Poranna filiżanka wciąż jest w zasięgu, ale coraz mocniej daje o sobie znać przy kasie.