Reforma, na którą wielu pracowników czekało od lat, jest coraz bliżej. Jak podaje Rzeczpospolita, Senat bez poprawek przyjął nowelizację przepisów o mobbingu, a ustawa trafi teraz na biurko prezydenta.
Senat bez poprawek
Senatorowie zaakceptowali nowelizację Kodeksu pracy oraz Kodeksu postępowania cywilnego dotyczącą mobbingu, nie wnosząc do niej żadnych poprawek. To przyspiesza ścieżkę legislacyjną, bo projekt nie wraca już do Sejmu w tej sprawie.
Dla ustawy pozostaje ostatni krok, czyli podpis prezydenta. Reforma jest odpowiedzią na powtarzane od dawna zarzuty, że dotychczasowe przepisy słabo chronią ofiary i są trudne do wyegzekwowania.
Prostsza definicja
Jedną z kluczowych zmian jest nowa, uproszczona definicja mobbingu. Ma ona obejmować zachowania nawracające, powtarzające się lub uporczywe, niezależnie od tego, czy ich źródłem jest przełożony, współpracownik, czy grupa osób.
Istotne jest to, że nie trzeba już będzie wykazywać zamiaru sprawcy ani konkretnych skutków, jakie mobbing wywołał u ofiary. Jednocześnie ustawodawca zastrzega, że uzasadnione działania pracodawcy, takie jak ocena pracy czy rzeczowa krytyka, nie będą traktowane jako mobbing.
Łatwiej o zadośćuczynienie
Nowe przepisy wzmacniają pozycję poszkodowanego także finansowo. Pracownik, który doświadczył mobbingu, będzie mógł dochodzić zadośćuczynienia w wysokości nie niższej niż sześciokrotność minimalnego wynagrodzenia. W 2026 roku oznacza to kwotę rzędu 28 tysięcy złotych.
Zmienia się również rozkład ciężaru dowodu. Pracownik ma jedynie uprawdopodobnić, że doszło do mobbingu, a następnie to pracodawca musi wykazać, że do niego nie doszło. Dla ofiar, którym dotąd bardzo trudno było udowodnić często słowne nękanie, to zasadnicze ułatwienie.
Nowe obowiązki pracodawców
Reforma nakłada też konkretne obowiązki na firmy. Pracodawcy będą musieli prowadzić działania profilaktyczne, reagować na zgłoszenia i realnie wspierać osoby dotknięte mobbingiem, a więc traktować przeciwdziałanie nękaniu w sposób bardziej systemowy niż dotąd.
To sygnał, że zapobieganie mobbingowi przestaje być jedynie deklaracją, a staje się mierzalnym obowiązkiem. Firmy będą musiały przygotować odpowiednie procedury i wdrożyć je w codziennej praktyce.
Co dalej
Po podpisie prezydenta i ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw przepisy zaczną obowiązywać po okresie vacatio legis, który ma dać pracodawcom czas na dostosowanie się do nowych wymogów.
Dla rynku pracy to jedna z ważniejszych zmian ostatnich lat. Przesunięcie ciężaru dowodu i wyższe zadośćuczynienie mogą realnie zmienić sposób, w jaki traktuje się skargi na nękanie w miejscu pracy, i skłonić firmy do poważniejszego podejścia do atmosfery w zespołach.



