Jedna z najgłośniejszych spraw sądowych z udziałem amerykańskiego prezydenta jest bliżej finału. Jak informują amerykańskie media, w tym PBS, sędzia orzekł, że Donald Trump ma wypłacić E. Jean Carroll ponad 5,8 miliona dolarów po tym, jak Sąd Najwyższy odmówił rozpatrzenia jego apelacji.
Decyzja sądu
Kluczowy krok wykonał najpierw Sąd Najwyższy USA, który 29 czerwca odmówił zajęcia się apelacją Donalda Trumpa w tej sprawie. To otworzyło drogę do wyegzekwowania zasądzonej wcześniej kwoty.
Następnie sędzia federalny Lewis Kaplan orzekł, że Carroll może otrzymać pierwotne 5 milionów dolarów przyznane jej przez ławę przysięgłych, powiększone o odsetki narosłe od wyroku z 2023 roku. Łącznie daje to ponad 5,8 miliona dolarów.
Za co odpowiada Trump
Sprawa sięga 2023 roku, gdy jak przypomina Al Jazeera, ława przysięgłych uznała Trumpa za winnego napaści na tle seksualnym oraz zniesławienia E. Jean Carroll. Zniesławienie dotyczyło wypowiedzi prezydenta z 2022 roku, w których odnosił się do oskarżeń publicystki.
To pokazuje, że nie chodzi o abstrakcyjny spór, lecz o konkretne ustalenia sądu, które kolejne instancje podtrzymały. Odmowa Sądu Najwyższego oznacza, że argumenty obrony nie znalazły uznania na najwyższym szczeblu.
Trump się nie poddaje
Mimo przegranej Trump nie składa broni. Jak podają media, niespełna godzinę po wydaniu orzeczenia przez sędziego Kaplana prezydent zaskarżył także tę decyzję.
To pokazuje determinację obrony, by przeciągać egzekucję wyroku i szukać kolejnych ścieżek odwoławczych. Na razie jednak stan prawny jest jasny: sąd nakazał wypłatę, a Sąd Najwyższy nie zamierza się sprawą zajmować.
Druga, większa sprawa
Warto pamiętać, że to nie jedyny front sporu Carroll z Trumpem. Osobno toczy się sprawa, w której inna ława przysięgłych w Nowym Jorku, po procesie ze stycznia 2024 roku, zasądziła od Trumpa około 83 milionów dolarów za zniesławienie.
Tę część wyroku prezydent również zaskarża. Suma obu spraw idzie więc w dziesiątki milionów dolarów, a cały spór stał się jednym z najbardziej znanych postępowań cywilnych z udziałem urzędującego prezydenta USA. Jego dalszy przebieg będzie uważnie śledzony po obu stronach Atlantyku.



