Szykuje się zmiana, którą odczuje każdy, kto robi przelewy. Jak opisuje Bankier.pl, banki będą musiały weryfikować dane odbiorcy przelewu, a nowe rozwiązanie ma chronić przed oszustwami i pomyłkami.
Na czym polega weryfikacja
Mechanizm nazywa się weryfikacją odbiorcy płatności (VoP). Zanim potwierdzimy przelew, system sprawdzi, czy imię i nazwisko odbiorcy podane przez nas zgadza się z danymi zapisanymi w banku odbiorcy pod danym numerem konta.
Wynik może być trojaki: dane mogą się dokładnie zgadzać, mogą wystąpić drobne różnice, na przykład w zapisie znaków, albo dane mogą się w ogóle nie zgadzać. W każdym z tych przypadków klient dostanie odpowiednią informację jeszcze przed zatwierdzeniem transakcji.
Ostrzeżenie, nie blokada
Kluczowa jest jedna zasada. Niezgodność danych nie blokuje przelewu. System jedynie ostrzega, a ostateczną decyzję o wykonaniu przelewu podejmuje sam klient.
To rozwiązanie ma być tarczą, a nie kajdanami. Daje realną szansę na wyłapanie pomyłki lub próby oszustwa, ale nie odbiera użytkownikowi kontroli nad własnymi pieniędzmi. Odpowiedzialność za ostateczny ruch spoczywa na wysyłającym.
Terminy i podstawa prawna
Obowiązek wynika z unijnego rozporządzenia o przelewach natychmiastowych. W strefie euro weryfikacja jest obowiązkowa już od 9 października 2025 roku.
Polska, jako kraj spoza strefy euro, dostała więcej czasu. U nas banki muszą wdrożyć rozwiązanie do 9 lipca 2027 roku, i to zarówno dla przelewów w euro, jak i w złotych. To ważne, bo oznacza, że nowa ochrona obejmie codzienne, krajowe transakcje.
Cel: mniej oszustw
Sensem zmiany jest walka z oszustwami typu APP, czyli takimi, w których ofiara zostaje nakłoniona do samodzielnego wykonania przelewu na konto przestępcy. To mechanizm znany choćby z oszustw „na wnuczka” czy podszywania się pod pracowników banku.
W takich sytuacjach ostrzeżenie o niezgodności nazwy odbiorcy z numerem konta może być ostatnim sygnałem, który każe się zatrzymać. Przy okazji nowe narzędzie ograniczy też zwykłe pomyłki w numerach rachunków. Do wejścia przepisów w życie zostało jeszcze sporo czasu, ale kierunek jest jasny: przelew ma być bezpieczniejszy.



