Legendy hard rocka nie zamierzają schodzić ze sceny z fanfarami. Deep Purple woli grać, dopóki się da.

Bez wielkiego pożegnania

Jak podaje Rzeczpospolita, Roger Glover, wieloletni basista Deep Purple, jasno odcina się od pomysłu spektakularnego finału. „To nie koniec Deep Purple. Nie będzie ostatniego koncertu jak u Black Sabbath” — mówi, uznając takie pożegnalne wydarzenia za komercyjną zagrywkę. Jego motto brzmi prosto: grać, aż się padnie.

Nowy album „SPLAT!”

Okazją do rozmowy jest premiera nowej płyty zatytułowanej „SPLAT!”. To już 24. album studyjny w dorobku zespołu — i szósty od czasu wydanego w 2013 roku „Now What?!”. Za produkcję ponownie odpowiada Bob Ezrin, wieloletni współpracownik grupy. Glover podkreśla, że to nie jest ostatni krążek zespołu.

Muzyk zaznacza, że mimo upływu lat metoda pracy pozostaje ta sama: „Piszemy piosenki tak samo jak w 1969 roku”.

Skład i plany

Deep Purple występuje dziś w składzie: Ian Gillan (wokal), Roger Glover (bas), Ian Paice (perkusja), Don Airey (instrumenty klawiszowe) i Simon McBride (gitara). Zespół pozostaje aktywny koncertowo, a Glover określa grupę jako formację „na żywo” — dla której scena jest naturalnym środowiskiem.

Koncert w Polsce

Polscy fani będą mieli okazję zobaczyć zespół na żywo: Deep Purple zagra 8 października 2026 roku w Atlas Arenie w Łodzi. Zapytany, czego mają się spodziewać słuchacze, Glover odpowiedział krótko: „Spodziewajcie się niespodziewanego. Muzykalności, zabawy, dobrej muzyki”.

Dlaczego to ważne

Deep Purple to jeden z zespołów, które w przełomie lat 60. i 70. współtworzyły brzmienie hard rocka. Deklaracja Glovera — brak pożegnalnej trasy, nowy album i kolejne koncerty — to sygnał, że mimo wieku muzyków formacja nie myśli o zamykaniu rozdziału. Dla fanów w Polsce oznacza to konkret: jesienną datę w Łodzi i zapowiedź, że na scenie wciąż może wydarzyć się coś nieoczekiwanego.