Do tragicznego wypadku doszło w piątek na trasie łączącej Mikołajów z Odessą, na południu Ukrainy. W zderzeniu ciężarówki z busem zginęło dwanaście osób, a sześć zostało rannych. To jedna z najtragiczniejszych katastrof drogowych w tym kraju w ostatnim czasie.

Czołowe zderzenie na trasie

Do wypadku doszło na drodze M-14 Mikołajów–Odessa, w obwodzie mikołajowskim, w okolicy miejscowości Czerwone i Neczajane. Jak podał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, na trasie zderzyły się ciężarówka i mikrobus. „Niestety, jak dotąd potwierdzono dwanaście ofiar śmiertelnych. Składam kondolencje rodzinom i bliskim" — napisał.

Siła uderzenia była ogromna, a droga po wypadku przez wiele godzin była zablokowana. Na miejscu pracowały służby ratunkowe, medyczne i policja, które udzielały pomocy rannym i ustalały tożsamość ofiar.

Kierowca miał zbiec z miejsca zdarzenia

Według ukraińskich mediów tragedię miał spowodować kierowca samochodu osobowego, który po wypadku uciekł z miejsca zdarzenia. Jak podaje agencja UNN, policja zlokalizowała następnie zbiegłego kierowcę. Okoliczności i dokładny przebieg zdarzenia bada policja.

Śledztwo w toku

Ukraińskie służby prowadzą postępowanie, które ma wyjaśnić przyczyny katastrofy oraz ustalić pełną odpowiedzialność za jej spowodowanie. Trwa też ustalanie tożsamości wszystkich ofiar i rannych. Wypadki z tak dużą liczbą ofiar należą do rzadkości, dlatego sprawa wzbudziła w Ukrainie duże poruszenie, a najwyżsi przedstawiciele państwa złożyli kondolencje rodzinom zmarłych.