Wejście po schodach, zbyt wąskie korytarze, brak procedur na wypadek pożaru. Tak, według Najwyższej Izby Kontroli, wygląda codzienność osób z niepełnosprawnościami w wielu polskich urzędach.

Co i jak kontrolowano

Kontrola objęła okres od początku 2019 roku do sierpnia 2025 roku. Sprawdzono 16 samorządowych jednostek, po dwa urzędy gmin i dwa starostwa powiatowe w czterech województwach: kujawsko-pomorskim, zachodniopomorskim, podkarpackim i opolskim. Wnioski są jednoznacznie krytyczne.

Aż w 87 procentach skontrolowanych jednostek stwierdzono, że nie spełniają one minimalnych wymogów dostępności architektonicznej. Osoby z niepełnosprawnościami w praktyce nie mogą w nich swobodnie załatwić swoich spraw.

Bariery zamiast rozwiązań

Problemy zaczynają się już przy wejściu. W wielu urzędach brakuje podjazdów, wind czy odpowiednich pochylni, a progi bywają wyższe, niż dopuszczają przepisy. Wewnątrz budynków przeszkodą okazują się zbyt wąskie korytarze i drzwi, przez które trudno przejechać wózkiem.

Osobnym, poważnym problemem jest bezpieczeństwo. Jak ustaliła NIK, w 12 z 21 skontrolowanych budynków brakowało właściwych procedur ewakuacji osób z niepełnosprawnościami, a część jednostek nie zapewniała im nawet dostępnej informacji o tym, jak opuścić budynek w razie zagrożenia. Oznacza to, że w sytuacji pożaru czy alarmu osoby na wózkach, niewidome lub niesłyszące mogą zostać bez pomocy.

Cyfrowe bariery

Kontrola nie oszczędziła też stron internetowych. Spośród 34 przeanalizowanych serwisów żaden nie spełniał wszystkich 26 ustawowych kryteriów dostępności cyfrowej. Najczęstszym problemem był brak opisów grafik, które umożliwiają korzystanie ze strony osobom niewidomym za pomocą czytników ekranu; dotyczyło to 24 serwisów. Brakowało też materiałów w języku migowym oraz treści w łatwej do czytania formie.

Wnioski

Raport pokazuje, że problem nie wynika z braku przepisów, bo te obowiązują od lat, lecz z ich niewdrażania. NIK zaapelowała między innymi o to, by wymogi dostępności stały się obowiązkowym elementem zamówień publicznych, oraz o pilne opracowanie w urzędach procedur ewakuacji dla osób z niepełnosprawnościami. Dla tysięcy obywateli to nie jest kwestia wygody, lecz realnej możliwości załatwienia sprawy i bezpieczeństwa.