Wimbledon 2026 dostarcza zarówno pewnych zwycięstw faworytów, jak i sensacji — a oba te wątki spotkały się drugiego dnia zmagań.

Zverev bez większych problemów

Jak podaje Sportowe Fakty, Alexander Zverev pewnie awansował do trzeciej rundy Wimbledonu, pokonując Francuza Valentina Royera 6:1, 6:3, 7:6(3). Niemiec kontrolował grę, choć w trzecim secie musiał ratować się tie-breakiem.

Sam zainteresowany nie ukrywał, że końcówka nie była już tak gładka. „Przez dwa i pół seta grałem niemal perfekcyjnie. Potem straciłem trochę koncentrację, a on to wykorzystał” — przyznał Zverev. W kolejnej rundzie zmierzy się z Amerykaninem Marcosem Gironem, który wyeliminował Quentina Halysa.

Sensacja na korcie centralnym

Największą niespodzianką dnia była porażka rozstawionego z numerem 20 Arthura Filsa. Francuz uległ na korcie centralnym Matteo Berrettiniemu 4:6, 5:7, 6:3, 3:6. Włoch, były finalista Wimbledonu, przypomniał, że na trawie wciąż potrafi grać na najwyższym poziomie — posłał 16 asów serwisowych i tylko raz stracił podanie.

Dlaczego to ważne

Wielki Szlem na trawie rządzi się swoimi prawami — krótkie wymiany i szybki odskok piłki premiują mocny serwis i grę ofensywną, przez co faworyci częściej niż gdzie indziej odpadają wcześnie. Awans Zvereva, jednego z czołowych tenisistów świata, umacnia go w gronie kandydatów do głębokiego przejścia w turnieju, a porażka Filsa pokazuje, że o kolejnych rundach zadecydować mogą detale — zwłaszcza dyspozycja serwisowa.