Dotkliwa porażka
Żużlowcy Krono-Plast Włókniarza Częstochowa przegrali w Toruniu 23:67 z PRES Grupą Deweloperską — to jedna z najdotkliwszych porażek częstochowian w sezonie 2026 PGE Ekstraligi. Drużyna pozostaje na ostatnim miejscu w tabeli, z zerowym dorobkiem, wciąż czekając na pierwsze ligowe zwycięstwo.
Incydent w 13. biegu
Najgłośniejszym momentem spotkania był 13. wyścig, w którym Australijczyk Rohan Tungate zaatakował kapitana gości Jakuba Miśkowiaka tak ostro, że Polak musiał ratować się przed upadkiem. Miśkowiak uniknął wywrotki, ale stracił szanse na punkty. Sytuacja nie przerodziła się w konflikt — Tungate po meczu podszedł do rywala i przeprosił, a kapitan Włókniarza przyjął przeprosiny, kwitując: „taki jest żużel”.
Słaba dyspozycja i pytania o formę
Sam Miśkowiak miał trudny wieczór także sportowo — zdobył zaledwie 2 punkty i przyznawał, że długo nie mógł trafić z ustawieniami motocykla. To zresztą obraz całej drużyny: Włókniarz od początku sezonu zmaga się z problemami i traci dystans do rywali. Kolejne kolejki pokażą, czy częstochowianie zdołają przełamać serię bez punktów, zanim sezon ostatecznie się od nich oddali.



