Zaskakujące ogłoszenie
Ołeksandr Usyk poinformował, że dobrowolnie zrzeka się trzech z czterech posiadanych pasów mistrzowskich wagi ciężkiej — tytułów WBA, WBC i IBF. Zachowuje natomiast pas magazynu „The Ring”, uznawany przez wielu za najbardziej prestiżowe wyróżnienie w boksie. „Chcę zwakować wszystkie pasy, które obecnie posiadam, i udostępnić je zawodnikom, którzy są następni w kolejce” — przekazał pięściarz.
Jednocześnie uspokoił kibiców: to nie koniec kariery. „Nie odchodzę ze sportu, bo przede mną jeszcze mój ostatni taniec” — zapowiedział.
Co wyjaśnił sztab
Dyrektor sportowy Usyka, Serhij Łapin, doprecyzował, że decyzja ma charakter porządkujący dywizję wagi ciężkiej i otwiera drogę do walk unifikacyjnych. Zwolnione pasy mają trafić do oficjalnie wyznaczonych pretendentów. Łapin wskazał, że krok ten daje m.in. Anthony’emu Joshui szansę powalczyć o zjednoczone tytuły — bez konieczności ponownego mierzenia się z Usykiem.
Plany na finał
Sam Ukrainiec ma teraz skupić się na własnych zamierzeniach: finałowych pojedynkach w Stanach Zjednoczonych, którymi chce „dopisać ostatni rozdział” swojej kariery. Usyk pozostaje niepokonany w wadze ciężkiej — to jeden z najbardziej utytułowanych pięściarzy ostatnich lat. Jego decyzja natychmiast otwiera dywizję na nowe scenariusze: trzy z czterech najważniejszych pasów wracają do obiegu i zostaną wystawione w walkach pretendentów.



