Reżyserka własnego, osobnego świata — choć przede wszystkim malarka. Tove Jansson, urodzona 9 sierpnia 1914 roku w Helsinkach, stworzyła Muminki niejako na marginesie głównej drogi twórczej, a to one przyniosły jej światową sławę. Dziś mija dokładnie 25 lat od jej śmierci.
Córka artystów
Jansson dorastała w rodzinie, w której sztuka była codziennością: jej ojciec był rzeźbiarzem, a matka ilustratorką i projektantką znaczków pocztowych. Lata spędzała na wyspach fińskiego archipelagu, a morze i samotnia stały się na zawsze motywami jej wyobraźni. Studiowała sztukę w Helsinkach, Sztokholmie i Paryżu, a przez całe życie uważała się głównie za malarkę — autorkę płócien i murali, jak przypomina serwis thisisFINLAND.
Narodziny Doliny Muminków
Pierwsza książka o Muminkach — „Małe trolle i duża powódź” — ukazała się w 1945 roku. Sukces nie przyszedł od razu, ale kolejne tomy przyniosły Jansson europejski, a potem światowy rozgłos. Cykl, przetłumaczony na ponad czterdzieści języków, na pozór jest bajką dla dzieci, w istocie jednak mówi o rzeczach uniwersalnych: samotności, lęku przed nieznanym, poszukiwaniu własnego miejsca. Bohaterowie mierzą się z kometą, powodzią i tajemniczymi gośćmi — i odpowiadają na nie ciekawością, nie paniką, jak opisuje Wikipedia.
Komiks dla milionów i „Mały Nobel”
W połowie lat 50. Muminki trafiły na łamy londyńskiego dziennika, a komiksowe paski Jansson czytały miliony odbiorców na całym świecie. Z czasem rysowanie serii przejął jej brat Lars, a sama autorka wróciła do malarstwa i pisarstwa. W 1966 roku Jansson otrzymała Medal imienia Hansa Christiana Andersena — najwyższe wyróżnienie w literaturze dziecięcej, nazywane „Małym Noblem”, jak odnotowuje Encyclopaedia Britannica.
Proza dla dorosłych i wyspa wolności
Jansson pisała też dla dorosłych — jej „Letnia księga” (1972), opowieść o babce i wnuczce na fińskiej wyspie, uchodzi dziś za klasykę literatury skandynawskiej. Przez niemal pół wieku jej życiową towarzyszką była graficzka Tuulikki Pietilä, która zainspirowała postać Too-Tiki. Para spędzała każde lato na małej, skalistej wyspie Klovharun — bez prądu i bieżącej wody, z wyboru. To tam Jansson odnajdywała wolność, której szukała także w swoich opowieściach.
Dziedzictwo, które nie przemija
Tove Jansson zmarła 27 czerwca 2001 roku w Helsinkach, w wieku 86 lat. Ćwierć wieku później Muminki są obecne w kulturze na niespotykaną skalę — od muzeum w Tampere, przez park rozrywki w Japonii, po nieustające wznowienia książek. Ale o wielkości Jansson nie decyduje skala sukcesu, lecz szczerość: pisała o tym, czego sama szukała — wolności, dobrowolnej samotności, miłości opartej na szacunku i piękna ukrytego w zwykłym letnim wieczorze nad wodą. Dolina Muminków wciąż pozostaje miejscem, do którego wracamy, gdy potrzebujemy schronienia.



