W Gdańsku ruszyło cięcie blach pod trzy wielkogabarytowe bloki kadłubowe, które popłyną do Francji. Zamawiającym jest Chantiers de l'Atlantique z Saint-Nazaire, jedna z największych stoczni budujących statki pasażerskie w Europie. Informuje o tym Bankier.pl.
Skala zamówienia
Bloki mają wymiary liczone w dziesiątkach metrów: pierwszy 30 na 47 metrów i masę około 950 ton, drugi 27,6 na 47 metrów przy około 1100 tonach, trzeci 31 na 45,6 metra i około 870 ton. To elementy, które po zespawaniu na miejscu tworzą fragment kadłuba dużej jednostki pasażerskiej.
Jak podaje WNP.pl, około 60 procent wartości kontraktu ma trafić do polskich przedsiębiorstw. Samej wartości nie ujawniono.
Dlaczego akurat bloki, a nie całe statki
To pytanie wraca przy każdej takiej informacji, zwykle z nutą żalu, że polskie stocznie „już nie budują statków". Rzeczywistość jest bardziej prozaiczna i mniej ponura.
Budowa dużego statku pasażerskiego to dziś projekt wart miliardy euro, finansowany przez armatora na wiele lat wprzód i realizowany przez stocznię, która ma pozycję kontraktową pozwalającą takie ryzyko udźwignąć. Wykonawstwo bloków to inny model: krótszy cykl, znany zakres, płatność za wykonaną sekcję. Ryzyko jest nieporównanie mniejsze, a kompetencje potrzebne do jego realizacji, spawalnictwo o wysokich reżimach jakościowych, prefabrykacja wielkogabarytowa i logistyka transportu morskiego, są dokładnie te same.
Innymi słowy, polskie zakłady zajmują w tym łańcuchu miejsce, które faktycznie potrafią obsłużyć i na którym zarabiają.
Co to daje regionowi
Zamówienia tego typu utrzymują w Trójmieście zaplecze, którego nie da się odtworzyć na zawołanie: spawaczy z uprawnieniami, kadrę technologiczną, kooperantów od konstrukcji stalowych i dostawców materiałów. Ta sama baza obsługuje dziś także sektor morskiej energetyki wiatrowej, gdzie polskie firmy budują wieże i konstrukcje wsporcze.
Ten drugi rynek jest zresztą powodem, dla którego branża patrzy w przyszłość spokojniej niż dekadę temu. Rozłożenie działalności między stocznictwo i offshore ogranicza wpływ cyklu koniunkturalnego w każdym z nich z osobna.
Czego nie wiemy
Nie ujawniono wartości kontraktu ani liczby osób zaangażowanych w realizację. Nie podano również terminu przekazania bloków stronie francuskiej. To informacje, które stocznie traktują zwykle jako element tajemnicy handlowej, zwłaszcza gdy kontrakt jest częścią większego programu budowy serii statków.



