Dla rodziców z Podkarpacia ciężka choroba dziecka od lat oznaczała to samo: pakowanie się i wyjazd. Do Krakowa, do Lublina, czasem do Warszawy. W niedzielę w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim w Rzeszowie podpisano umowę, która ma tę geografię zmienić.

Największa inwestycja zdrowotna w regionie

Podkarpackie Centrum Medycyny Dziecięcej powstanie przy szpitalu na ulicy Lwowskiej w Rzeszowie. Jak podaje Rzeczpospolita, koszt samej budowy wyniesie 643 miliony złotych, a do tego dochodzi około 120 milionów na wyposażenie medyczne.

Montaż finansowy złożono z kilku źródeł. Największą część, 460 milionów złotych, wykłada samorząd województwa. Do tego dochodzi 211 milionów ze środków unijnych oraz 91 milionów z budżetu państwa. O dodatkowych środkach na inwestycję informował wcześniej Podkarpacki Urząd Wojewódzki.

Co stanie przy Lwowskiej

Budynek będzie miał pięć kondygnacji, w tym jedną podziemną, i ponad 34 tysiące metrów kwadratowych powierzchni. Zaplanowano w nim 195 łóżek: 117 klinicznych, 63 stanowiska leczenia jednodniowego oraz 15 miejsc intensywnej terapii. Do tego dochodzą 24 poradnie specjalistyczne.

Wyposażenie diagnostyczne i zabiegowe ma obejmować rezonans magnetyczny, dwa tomografy komputerowe, dwa angiografy oraz zintegrowaną salę operacyjną. Roczna przepustowość placówki szacowana jest na ponad 92 tysiące przyjęć i blisko 90 tysięcy pacjentów.

Osiem lat od diagnozy problemu

Marszałek województwa Władysław Ortyl przypomniał podczas uroczystości, że decyzja o budowie wyrosła z analiz prowadzonych jeszcze w 2018 roku. Pokazywały one, jak duża część pieniędzy na leczenie dzieci z Podkarpacia wypływa poza region razem z pacjentami.

Dyrektor szpitala Barbara Rogowska podziękowała wszystkim zaangażowanym w doprowadzenie projektu do etapu umowy. Obecna na podpisaniu posłanka Ewa Leniart podkreślała, że nowoczesna infrastruktura jest warunkiem świadczenia opieki na najwyższym poziomie.

Trzy lata budowy

Prace ruszyły w czerwcu tego roku, a otwarcie placówki zaplanowano na październik 2029 roku. To harmonogram napięty jak na inwestycję tej skali, zwłaszcza że obiekt powstaje na terenie działającego szpitala, który przez cały ten czas musi przyjmować pacjentów.

Prawdziwym testem będzie jednak nie beton, tylko obsada. Szpital tej wielkości potrzebuje kadry, a o pediatrów i pielęgniarki pediatryczne konkurują dziś wszystkie regiony w Polsce. Budynek stanie w trzy lata. Zespół, który go wypełni, buduje się dłużej.