Ostatni brakujący fragment
26 czerwca 2026 roku otwarto ostatni odcinek drogi ekspresowej S6 — fragment Słupsk–Leśnice o długości ponad 40 km. To domknięcie tzw. Trasy Kaszubskiej, która spina wybrzeże od Szczecina aż po gdański węzeł. Przez lata trasa powstawała etapami; teraz jest kompletna.
Półtorej godziny mniej
Najbardziej odczuwalną zmianą jest skrócenie czasu przejazdu między Gdańskiem a Szczecinem — z około 5 godzin do mniej więcej 3,5 godziny. To oszczędność rzędu półtorej godziny, a latem, gdy drogi krajowe wzdłuż wybrzeża są zakorkowane, realna różnica bywa jeszcze większa. Inwestycję prowadziła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), a nad projektem czuwał resort kierowany przez ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka.
Łeba z nową szansą
W kontekście nowego odcinka szczególnie wymieniana jest Łeba — nadmorska miejscowość słynąca z ruchomych wydm Słowińskiego Parku Narodowego oraz jezior Łebsko i Sarbsko. Dotąd dojazd do niej w sezonie potrafił być uciążliwy. Lepsze skomunikowanie z S6 może sprawić, że Łeba stanie się realną alternatywą dla zatłoczonych kurortów Trójmiasta i okolic. „Rzeczpospolita” wskazuje ją jako miejscowość, która może okazać się „nowym hitem” nad Bałtykiem.
Co dalej z ruchem
Otwarcie zbiega się z początkiem sezonu letniego, więc trasa od razu zostanie wystawiona na próbę wzmożonego ruchu. Warto obserwować, jak nowy odcinek odciąży równoległe drogi krajowe, które dotąd przejmowały ciężar wakacyjnych wyjazdów. Dla kierowców z centralnej Polski domknięcie S6 oznacza po prostu szybszy i spokojniejszy dojazd nad morze.



