Hiszpania mierzy się z jednym z najtrudniejszych sezonów pożarowych od lat. Jak podaje TVN24, skala zniszczeń wyraźnie przewyższa to, co obserwowano w poprzednich latach.

Rekordowa skala zniszczeń

Od początku roku w Hiszpanii spłonęło ponad 62 tysiące hektarów lasów. To dwa i pół razy więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku i dwukrotnie więcej niż średnia z lat 2006–2025.

Rośnie też sama liczba pożarów. Od stycznia zanotowano ich 320, podczas gdy rok wcześniej w tym samym czasie było ich zaledwie 114. Te dane pokazują, że problem nie sprowadza się do pojedynczych, wielkich zdarzeń, ale dotyczy całego, wyjątkowo intensywnego sezonu.

Najbardziej dotknięte regiony

Największe straty odnotowano w Andaluzji, Kastylii i León oraz Katalonii. To regiony, które łączą rozległe tereny leśne z narażeniem na wysokie temperatury i suszę.

Szczególnie tragiczny okazał się pożar w Los Gallardos w prowincji Almería, który strawił około 7 tysięcy hektarów. To jedno z najpoważniejszych zdarzeń tego sezonu, obrazujące, jak szybko ogień potrafi objąć duże obszary.

Ofiary z siedmiu krajów

Lipiec przyniósł kumulację najgroźniejszych pożarów. Jak podaje TVN24, tylko w tym miesiącu zarejestrowano 15 dużych pożarów, w których zginęło 13 osób.

Wśród ofiar byli obywatele siedmiu krajów, w tym siedmiu Brytyjczyków i trzech Belgów, a także obywatele Francji, USA i Hiszpanii. Międzynarodowy charakter ofiar pokazuje, jak bardzo dotknięte pożarami regiony są popularne wśród turystów i mieszkańców z zagranicy.

Upały i susza w tle

Bezpośrednią przyczyną fali pożarów są warunki pogodowe. Utrzymujące się upały w połączeniu z wiatrem i niewielkimi opadami deszczu tworzą idealne warunki do rozprzestrzeniania się ognia.

Wysuszona roślinność staje się łatwopalna, a silny wiatr błyskawicznie przenosi płomienie na kolejne obszary. Coraz gorętsze i bardziej suche lata sprawiają, że sezon pożarowy w południowej Europie staje się dłuższy i groźniejszy, a takie rekordowe statystyki mogą w kolejnych latach powracać.