Stany Zjednoczone otwierają nowy front w polityce handlowej. Jak informuje Rzeczpospolita, administracja Donalda Trumpa nakłada 25-procentowe cło na towary z Brazylii, co grozi eskalacją sporu między dwiema największymi gospodarkami obu Ameryk.
Co obejmie cło
Nowe taryfy mają wejść w życie w przyszłą środę i objąć tysiące brazylijskich produktów. Wśród nich znajdzie się między innymi brazylijski etanol, jeden z ważniejszych towarów eksportowych tego kraju.
Waszyngton przewidział jednak wyłączenia. Cłem nie zostaną objęte ropa naftowa, gaz, wołowina, kawa, pomarańcze oraz części lotnicze. To kategorie istotne również dla amerykańskich odbiorców, których podrożenie uderzyłoby także w konsumentów w USA.
Uzasadnienie Waszyngtonu
Administracja Trumpa tłumaczy decyzję zastrzeżeniami wobec brazylijskiej polityki gospodarczej. Jak podaje Rzeczpospolita, chodzi między innymi o nieuczciwą, zdaniem USA, ochronę krajowego przemysłu, niewystarczające działania przeciwko korupcji i łapownictwu oraz niedostateczne egzekwowanie przepisów o ochronie własności intelektualnej.
W tle pojawiają się także zarzuty dotyczące wylesiania oraz brazylijskiego systemu płatności cyfrowych. Zestaw argumentów pokazuje, że spór wykracza poza klasyczne kwestie celne i dotyka szerszych relacji gospodarczych i politycznych.
Odpowiedź Brazylii
Brazylia nie zamierza pozostać bierna. Rząd w Brasílii oświadczył, że nie ma żadnego uzasadnienia dla jednostronnych działań wymierzonych w ten kraj, i zapowiedział zastosowanie środków odwetowych.
Brazylijskie władze chcą też szukać rozstrzygnięcia sporu na forum międzynarodowym, zapowiadając skargę do Światowej Organizacji Handlu. Taki scenariusz oznaczałby przeniesienie konfliktu na poziom instytucji regulujących światowy handel.
Polityczne tło
Spór handlowy zbiega się z gorącym okresem politycznym w Brazylii. Decyzja Waszyngtonu może wpłynąć na październikowe wybory prezydenckie, w których o reelekcję ubiega się Luiz Inácio Lula da Silva.
Jego rywalem ma być Flávio Bolsonaro, syn byłego prezydenta. Splot polityki wewnętrznej i nacisków handlowych ze strony USA sprawia, że cła stają się nie tylko kwestią gospodarczą, ale i elementem kampanijnej rozgrywki.
Co dalej
Jeśli taryfy wejdą w życie zgodnie z zapowiedzią, a Brazylia odpowie cłami odwetowymi, obie strony wejdą w spiralę wzajemnych obciążeń. Ucierpieć mogą na tym eksporterzy i konsumenci po obu stronach, a spór przed WTO może ciągnąć się miesiącami.
Dla światowego handlu to kolejny sygnał, że polityka celna staje się narzędziem nacisku politycznego. Najbliższe dni pokażą, czy uda się jeszcze wypracować kompromis, czy wojna handlowa stanie się faktem.



