Rynek kredytów mieszkaniowych w Polsce znów przyspieszył. Jak wynika z danych Biura Informacji Kredytowej przytoczonych przez Rzeczpospolitą, czerwiec przyniósł kolejny bardzo mocny odczyt popytu na hipoteki.

Coraz więcej wniosków

W czerwcu o kredyt mieszkaniowy wystąpiło 42,8 tysiąca osób, czyli o 14,5 procent więcej niż rok wcześniej. To pokazuje, że mimo wysokich cen nieruchomości chęć zaciągania kredytów na własne cztery kąty pozostaje duża.

Skalę zainteresowania oddaje indeks popytu na kredyty mieszkaniowe, który mierzy łączną wartość zapytań kierowanych przez banki do BIK. W czerwcu wzrósł on o 15,8 procent rok do roku. Odczyt wyższy niż sam wzrost liczby wnioskodawców oznacza, że rosną też kwoty, o jakie ubiegają się kredytobiorcy.

Pół miliona to już norma

Średnia wartość wnioskowanego kredytu wyniosła 506,6 tysiąca złotych, o 6,2 procent więcej niż przed rokiem. To już czwarty miesiąc z rzędu, w którym przeciętny wniosek przekroczył pół miliona złotych.

Za rosnącymi kwotami stoją przede wszystkim ceny mieszkań, które w wielu miastach utrzymują się na wysokim poziomie. Kupujący, chcąc sfinansować zakup, muszą wnioskować o coraz wyższe sumy, a to bezpośrednio przekłada się na średnią wartość hipoteki.

Mocny bilans całego półrocza

Dobrą passę widać także w danych narastających. Przez pierwszych pięć miesięcy 2026 roku banki udzieliły 130,2 tysiąca kredytów mieszkaniowych o łącznej wartości 60,6 miliarda złotych. W porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku to wzrost odpowiednio o 49,5 i 61,5 procent.

Tak duża różnica rok do roku pokazuje, jak wyraźnie ożywił się rynek. Wyższa dynamika wartości niż liczby kredytów potwierdza przy tym, że rosnące ceny nieruchomości pociągają za sobą coraz większe zobowiązania kredytobiorców.

Co dalej

Rekordowe odczyty to sygnał, że popyt na mieszkania i finansowanie ich zakupu pozostaje silny. Dla banków oznacza to wzmożony napływ wniosków, a dla kupujących coraz większe znaczenie zdolności kredytowej, która przy wyższych kwotach staje się kluczowa.

Otwarte pozostaje pytanie, jak długo utrzyma się ta dynamika. Wiele zależy od dalszej ścieżki stóp procentowych i cen nieruchomości. Na razie jednak rynek kredytów mieszkaniowych bije kolejne rekordy.