Sklep z papierosami na rogu przestaje być stałym elementem miejskiego krajobrazu. Jak opisuje Rzeczpospolita, spośród wszystkich branż handlowych to właśnie punkty z wyrobami tytoniowymi znikają z rynku w najszybszym tempie.
Branża w odwrocie
Z analizy struktury polskiego handlu detalicznego wynika, że sklepy tytoniowe zanotowały największy spadek liczby placówek wśród badanych segmentów. To nie jest chwilowe wahnięcie, lecz element trwałego trendu, w którym papieros powoli traci swoje dawne miejsce w codziennych zakupach Polaków.
Dla wyspecjalizowanych, małych sklepów tytoniowych to sytuacja szczególnie trudna. Sprzedaż papierosów była często ich głównym źródłem obrotu, a gdy ten rynek się kurczy, najsłabsi gracze wypadają z gry najszybciej.
Coraz mniej palaczy
Za zmianami w handlu stoi przede wszystkim spadająca liczba palaczy. Jak podaje Puls Medycyny, papierosy pali dziś około 8 milionów Polaków, a odsetek osób sięgających po nie należy do najniższych w historii badań.
Palenie przestało być też symbolem statusu czy dorosłości. W społeczeństwie coraz bardziej świadomym skutków zdrowotnych nałóg jest raczej postrzegany jako obciążenie niż element stylu życia, a to przekłada się na realny spadek popytu.
Ceny i regulacje robią swoje
Drugim motorem zmian są pieniądze. Kolejne podwyżki akcyzy sprawiają, że papierosy z roku na rok drożeją, a dla części palaczy cena paczki staje się punktem, w którym decydują się ograniczyć palenie lub z niego zrezygnować.
Do tego dochodzą zaostrzane regulacje, obejmujące między innymi rynek podgrzewaczy tytoniu i e-papierosów. Presja podatkowa i prawna dotyka całej kategorii wyrobów nikotynowych, co dodatkowo utrudnia funkcjonowanie tradycyjnym sklepom.
Rynek się przesuwa
Odwrót od klasycznych papierosów nie oznacza końca całego rynku nikotynowego. Część konsumentów przechodzi na alternatywy, takie jak podgrzewacze tytoniu czy saszetki nikotynowe, ale i one podlegają rosnącym obostrzeniom.
Efekt jest taki, że najbardziej tracą wyspecjalizowane sklepy tytoniowe, przywiązane do jednej, kurczącej się kategorii. Ich stopniowe znikanie to jeden z najbardziej wymownych sygnałów, że palenie w Polsce naprawdę wychodzi z mody.



