Dwa sety na minusie

Środowy wieczór w Gliwicach długo zapowiadał się dla polskich kibiców fatalnie. Siatkarska reprezentacja Polski, grająca przed własną publicznością w ramach Ligi Narodów, przegrała dwa pierwsze sety z Belgią — 21:25 i 23:25. Goście grali skutecznie i odważnie, a Biało-Czerwoni sprawiali wrażenie drużyny, która nie potrafi złapać rytmu.

Perspektywa porażki z teoretycznie słabszym rywalem stawała się coraz bardziej realna. W siatkówce strata dwóch pierwszych partii oznacza, że nie ma już marginesu błędu — każdy kolejny set trzeba wygrać.

Przełom w trzeciej partii

To, co wydarzyło się później, kibice w Gliwicach zapamiętają na długo. Trzeciego seta Polska wygrała wyraźnie i odzyskała wiarę we własne możliwości. Jednym z bohaterów odwrotu okazał się Artur Szalpuk, który wziął na siebie ciężar gry w ataku i zaczął punktować w kluczowych momentach.

Najbardziej dramatyczny przebieg miała czwarta partia. To w niej ważyły się losy całego meczu — Polacy musieli ją wygrać, by doprowadzić do tie-breaka, a zrobili to po zaciętej, nerwowej końcówce. Decydujący wkład wniósł również Szalpuk, m.in. ważnym blokiem w samej końcówce seta.

Tie-break i odwrócenie losów

W piątym secie, granym do 15 punktów, Polska utrzymała koncentrację i dokończyła odwrócenie losów spotkania, wygrywając całe spotkanie 3:2. Z perspektywy zaledwie kilkudziesięciu minut wcześniej, gdy drużyna przegrywała 0:2, był to rezultat, w który mało kto na trybunach wierzył.

Co to oznacza dla Polski

Zwycięstwo ma wymierne znaczenie. W formule Ligi Narodów liczy się każdy komplet punktów — to od miejsca w tabeli po fazie zasadniczej zależy awans do turnieju finałowego najlepszych reprezentacji. Porażka z Belgią, zwłaszcza po prowadzeniu rywala 2:0, mocno skomplikowałaby rachuby Biało-Czerwonych. Wygrana, choć wymęczona, pozwala im pozostać w grze o finały.

Środowy mecz pokazał też charakter drużyny. Umiejętność wyjścia z sytuacji bez wyjścia — odrobienia dwóch setów straty u siebie — to kapitał, który w trakcie długiego, wyczerpującego sezonu reprezentacyjnego potrafi zaważyć na najważniejszych spotkaniach.