Człowiek, który rozmawiał z katem

Kazimierz Moczarski (1907–1975) to postać wyjątkowa nawet na tle pokolenia naznaczonego wojną i stalinowskim więzieniem. Prawnik i dziennikarz, w czasie okupacji jeden z kluczowych ludzi Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK. Po wojnie aresztowany przez UB, skazany — torturowany w śledztwie. W 1949 roku do jego celi na Rakowieckiej wprowadzono generała SS Jürgena Stroopa, kata getta warszawskiego. Z tych miesięcy wspólnego uwięzienia powstały „Rozmowy z katem” — jedno z najważniejszych świadectw XX wieku, opublikowane w pełnej formie dopiero w 1992 roku, lata po śmierci autora.

Paryż 1931: praktykant czy coś więcej?

Latem 1931 roku, jako 24-letni student prawa, Moczarski odbył w Paryżu praktykę konsularną — od sierpnia do października. Przez dekady był to ledwie zauważony epizod. Nowe światło rzucają na niego badania dr. Pawła Libery, który dotarł do kopii dokumentu z 12 września 1931 roku, przechowywanej w Centralnym Archiwum Wojskowym w zespole Oddziału II Sztabu Głównego.

W piśmie pada zdanie: autor „utrzymuje ścisły kontakt z panem Moczarskim, którego przysłał tu Druk”, a „pan M. pracuje tu pod moim kierownictwem”. Dokument wspomina też o organizowaniu przez Moczarskiego filii Koła Orientalistów. Sformułowania te sugerują służbowe podporządkowanie, a nie zwykłą praktykę dyplomatyczną.

Ekspozytura 2 i ruch prometejski

Dokument sporządziła paryska placówka Ekspozytury 2 Oddziału II — komórki wywiadu wojskowego prowadzącej operacje skierowane głównie przeciwko ZSRR, m.in. w ramach tzw. ruchu prometejskiego, wspierającego narody ujarzmione przez Moskwę. Kryptonim „Rollin” oznaczał zarówno placówkę, jak i jej kierownika Stanisława Glińskiego. Koło Orientalistów, formalnie towarzystwo akademickie, pełniło funkcję przykrywki dla działań wywiadowczych.

Figurant „Druk” to — według hipotezy badaczy — Wiktor Tomir Drymmer, dyplomata związany z Oddziałem II i ruchem prometejskim. Identyfikacja ta nie jest jednak pewna i pozostaje na poziomie interpretacji.

Drugi ślad i powojenne milczenie

Trop nie jest odosobniony: kolejny dokument, z 3 lutego 1933 roku, ponownie wymienia Moczarskiego. Dwa niezależne pisma w odstępie półtora roku to dla historyków sygnał, że nie chodzi o przypadek. Co istotne, w powojennych zeznaniach z lat 1950–1951 Moczarski konsekwentnie zaprzeczał współpracy z Oddziałem II i nie wspominał ani o paryskim stażu, ani o Kole Orientalistów. To przemilczenie wygląda na świadome.

Nowe ustalenia nie dowodzą formalnej służby wywiadowczej — wskazują raczej, że Moczarski poruszał się w środowisku kontrolowanym przez wywiad. Nie umniejszają wartości „Rozmów z katem”; pokazują, że za tą książką stoi życiorys bardziej wielowarstwowy, niż dotąd sądzono — i wciąż czekający na pełne odczytanie w archiwach.