Michał Oleksiejczuk znów stanie w oktagonie, i to w roli gwiazdy otwierającej kartę główną. W sobotę 27 czerwca 2026 roku, podczas gali UFC Fight Night 280 w stolicy Azerbejdżanu, Polak zmierzy się z Abusem Magomedovem. To dla niego kolejny pojedynek w UFC, organizacji, której barwy reprezentuje nieprzerwanie od 2017 roku.
Rywal z Dagestanu i miejsce starcia
Gala odbędzie się w National Gymnastics Arena w Baku, a kartę główną otworzy właśnie biało-czerwony zawodnik. Według Sportowych Faktów transmisję zapewnią UFC Fight Pass oraz Polsat Sport.
Rywalem Oleksiejczuka będzie Abus Magomedov, pochodzący z Dagestanu zawodnik startujący pod flagą Niemiec. To doświadczony przeciwnik, a obaj należą do najmocniej uderzających zawodników kategorii do 185 funtów, co zapowiada widowiskowe starcie. Bilans Polaka to 22 zwycięstwa i 9 porażek.
Najlepsza seria w karierze
Oleksiejczuk przystępuje do walki w znakomitej formie. Notuje trzy zwycięstwa z rzędu — pokonał kolejno Marca-Andre Barriaulta, Geralda Meerschaerta oraz Sedriquesa Dumasa — co jest jego najlepszą serią od czasu debiutu w UFC. Za jedną z tegorocznych wygranych otrzymał dodatkowo bonus w wysokości 100 tysięcy dolarów.
Celem zawodnika jest awans do pierwszej piętnastki rankingu wagi średniej. Zwycięstwo nad rywalem mogłoby otworzyć mu drzwi do elity dywizji. Sam Polak zapewnia, że jest gotowy — jak zdradził przed galą, jego masa mięśniowa wyraźnie wzrosła, co ma zwiastować jeszcze mocniejsze uderzenia.
Nietypowy plan na przyszłość
Największą ciekawostką okazała się jednak deklaracja dotycząca dalszej kariery. Oleksiejczuk zdradził, że nie zamierza szybko kończyć przygody z MMA, a po latach w klatce planuje zmienić styl życia. „Chcę zrobić jeszcze drugie tyle, a później zająć się pracą na roli. Taki jest plan i tego się trzymam. Trzeba wzmocnić polskie rolnictwo" — powiedział zawodnik, cytowany przez Sportowe Fakty.
Ta przyziemna, sympatyczna wizja przyszłości zaskoczyła kibiców i pokazała Polaka z mniej znanej, prywatnej strony. Na razie jednak myśli koncentrują się na sobotnim starciu w Baku. Jeśli Oleksiejczuk pokona Magomedova i przedłuży serię zwycięstw do czterech, marzenie o wejściu do rankingowej czołówki wagi średniej stanie się znacznie bardziej realne.



