Faworyt gra jak faworyt — Francja bez większych problemów pokonała kolejnego rywala i idzie dalej w turnieju.

Pewne zwycięstwo

Jak podaje Rzeczpospolita, Francja pokonała Szwecję 3:0, kontrolując przebieg spotkania. Dwa gole zdobył Kylian Mbappé, dokładając kolejne trafienia do swojego turniejowego dorobku. Trzecią bramkę dołożył inny z francuskich zawodników. Wynik nie pozostawił wątpliwości, kto był lepszym zespołem.

Mbappé w pogoni za Messim

Dla Mbappé to szósty gol na tych mistrzostwach — tyle samo, ile na tym turnieju uzbierał Lionel Messi. Jak zauważa „Rzeczpospolita”, w klasyfikacji strzelców wszech czasów mundiali Francuz z 18 bramkami jest już samodzielnym wiceliderem, wyprzedzając Miroslava Klosego, a od prowadzącego Messiego (19) dzieli go tylko jedno trafienie.

To o tyle istotne, że Mbappé wciąż jest w innym momencie kariery niż Argentyńczyk — ma przed sobą realną szansę, by w kolejnych latach zapisać się na szczycie tej historycznej listy.

Co dalej

W następnej rundzie Francja zmierzy się z Paragwajem, który wcześniej wyeliminował z turnieju Niemcy po rzutach karnych. Na papierze faworytem są Francuzi, ale piłkarski mundial nie raz pokazał, że pewniaki potrafią się potknąć — a Paragwaj już udowodnił, że stać go na sprawianie niespodzianek.

Jeśli reprezentacja Francji utrzyma obecną formę, a Mbappé skuteczność, „Trójkolorowi” mogą myśleć o kolejnym wielkim turniejowym marszu. Na razie jednak liczy się następny mecz — bo w fazie pucharowej każda porażka kończy przygodę.