Najlepszy polski piłkarz w historii szykuje się na nowy, zaskakujący rozdział kariery — za oceanem.

Z Barcelony za ocean

Jak podaje Rzeczpospolita, Robert Lewandowski ma trafić do Chicago Fire, klubu amerykańskiej ligi Major League Soccer. O uzgodnieniu transferu poinformował znany ze ścisłych kontaktów rynkowych dziennikarz Fabrizio Romano, używając swojego firmowego zwrotu „Here we go" — co w jego języku oznacza, że umowa jest dogadana i ma zostać sfinalizowana. Oficjalnego komunikatu samego klubu na razie jednak nie ma; formalności mają zostać dopięte w najbliższym czasie.

Koniec ery w Katalonii

Transfer zamyka czteroletni rozdział Lewandowskiego w FC Barcelonie. W tym czasie napastnik wywalczył z katalońskim klubem mistrzostwo Hiszpanii — w ostatnim sezonie po raz trzeci w czterech latach gry. Po wygaśnięciu kontraktu stał się wolnym zawodnikiem, co otworzyło mu drogę do wyboru kolejnego pracodawcy.

MLS coraz silniejszym kierunkiem

Ewentualne przejście Lewandowskiego do USA wpisuje się w wyraźny trend: amerykańska liga od kilku lat przyciąga światowe gwiazdy u schyłku europejskiej kariery. Najgłośniejszym przykładem był Lionel Messi, który w 2023 roku trafił do Interu Miami, podnosząc rangę i rozpoznawalność rozgrywek. Obecność piłkarza pokroju Lewandowskiego byłaby dla MLS kolejnym mocnym sygnałem, że liga potrafi sprowadzać zawodników wciąż liczących się w światowej czołówce.

Co dalej

Do czasu oficjalnego ogłoszenia warto traktować szczegóły — długość kontraktu czy warunki finansowe — z ostrożnością; rzetelne źródło na tym etapie potwierdza przede wszystkim sam kierunek i klub. Jeśli przenosiny dojdą do skutku, będzie to jedno z najważniejszych wydarzeń w karierze reprezentanta Polski i duża wiadomość dla polskich kibiców, którzy odtąd będą śledzić jego występy w innej strefie czasowej. Na potwierdzenie i pierwsze słowa samego piłkarza przyjdzie zapewne poczekać do oficjalnej prezentacji.