Wolny transfer prosto do Holandii

Krzysztof Kurowski (ur. 29 sierpnia 2006) opuszcza Śląsk Wrocław po wygaśnięciu kontraktu i przenosi się do FC Twente. Jak podaje Goal.pl i potwierdza oficjalny komunikat FC Twente, transfer ma charakter wolnego — żadna kwota odstępnego nie trafiła do wrocławskiego klubu. Umowa z holenderskim klubem obowiązuje do czerwca 2030 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon.

Obie strony prowadziły rozmowy o nowym kontrakcie ze Śląskiem, jednak ostatecznie do porozumienia nie doszło. Na Kurowskiego czekały też inne oferty, ale młody obrońca wybrał Eredivisie — najwyższy szczebel rozgrywkowy w Holandii.

Kim jest Krzysztof Kurowski?

Kurowski urodził się we Wrocławiu i całą swoją piłkarską drogę przeszedł w barwach Śląska — najpierw w akademii, potem w pierwszym zespole. Debiut w seniorskiej drużynie zaliczył w sierpniu 2023 roku, mając zaledwie 16 lat. Lewy obrońca (lewy wahadłowy) w sezonie 2024/25 rozegrał 31 spotkań dla Śląska, zdobywając 2 bramki i zaliczając 3 asysty — to imponujące liczby jak na nastolatka.

Jak wynika z relacji Meczyki.pl, Kurowski jest szesnastokrotnym reprezentantem Polski na poziomach U-17 i U-19. Swoją postawą w lidze zwrócił uwagę skautów z kilku europejskich krajów.

Twente — Europa i znajoma twarz na ławce

FC Twente z Enschede to klub z bogatą historią i solidną bazą w holenderskim futbolu. W minionym sezonie Eredivisie drużyna zajęła czwarte miejsce, co dało jej awans do eliminacji Ligi Europy UEFA — Kurowski ma więc szansę nie tylko na Eredivisie, ale i na europejskie puchary już w pierwszym roku gry na Zachodzie.

Na ławce trenerskiej zasiada John van den Brom — postać dobrze znana polskim kibicom jako były szkoleniowiec Lecha Poznań. Kurowski trafi więc do środowiska, które zna polskie realia, a w szatni znajdzie rodaka: bramkarzem Twente jest Przemysław Tytoń.

Szansa i ryzyko

Przejście bezpośrednio z polskiej Ekstraklasy do Eredivisie w wieku 19 lat to krok odważny, ale uzasadniony formą, jaką Kurowski zaprezentował w ostatnim sezonie. Holenderska liga należy do ścisłej czołówki europejskich lig pod względem intensywności i poziomu technicznego, a droga wielu polskich zawodników do lepszych klubów prowadziła właśnie przez Niderlandy. Śląsk nie otrzyma jednak ani grosza z tej transakcji, co pozostawia wrocławski klub z gorzkim posmakiem — szczególnie że talent wychowany w akademii wyjeżdża za darmo.