Andrew i Tristan Tate zostali zatrzymani w Miami przez funkcjonariuszy US Marshals Service. Do zatrzymania doszło w sobotę, przed galą walk, w której starszy z braci miał wziąć udział. Podstawą był wniosek ekstradycyjny strony brytyjskiej. Informują o tym Rzeczpospolita i TVN24.
Jakie zarzuty
Brytyjska prokuratura koronna postawiła braciom łącznie kilkadziesiąt zarzutów, przy czym Andrew Tate odpowiada za 42 z nich. Dotyczą one gwałtu, handlu ludźmi w celu wykorzystania seksualnego i czerpania korzyści z prostytucji, a w przypadku starszego z braci również posiadania nielegalnych materiałów. Według prokuratury zdarzenia miały miejsce w latach 2010-2017, a pokrzywdzonych ma być kilka kobiet.
Sprawa brytyjska nie jest jedynym postępowaniem. Wcześniej zarzuty wobec braci formułowała także prokuratura w Rumunii, gdzie obaj przez lata mieszkali.
Domniemanie niewinności
To trzeba powiedzieć wyraźnie, zwłaszcza przy sprawie, która budzi tak silne emocje: zarzut nie jest wyrokiem. Obaj bracia korzystają z domniemania niewinności do czasu prawomocnego skazania, a o zasadności oskarżeń rozstrzygnie sąd.
Pełnomocnik zatrzymanych zaprzeczył wszystkim zarzutom i zapowiedział, że będą się sprzeciwiać ekstradycji.
Jak działa taka procedura
Zatrzymanie na podstawie wniosku ekstradycyjnego to dopiero początek drogi. Amerykański sąd federalny musi najpierw zbadać, czy spełnione są warunki traktatowe: czy czyny są karalne w obu państwach, czy wniosek jest kompletny i czy nie zachodzą przesłanki odmowy. Dopiero po orzeczeniu sądu decyzję podejmuje Departament Stanu.
W praktyce oznacza to postępowanie liczone w miesiącach, a przy odwołaniach nawet w latach. Do tego czasu sąd rozstrzyga o areszcie albo o warunkach zwolnienia.
Dlaczego to sprawa istotna także w Polsce
Andrew Tate jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci tak zwanej manosfery, a jego treści docierały również do polskich nastolatków, głównie przez krótkie formy wideo. Nauczyciele i organizacje zajmujące się edukacją od kilku lat sygnalizują, że retoryka tego środowiska przenika do języka i postaw części młodych mężczyzn.
Niezależnie od tego, jak zakończy się postępowanie karne, to właśnie ten wpływ, a nie sam los braci, pozostaje trwałym tematem dla szkół i rodziców.



