Ucieczka z domu

Historia Alirezy Beiranvanda zaczyna się daleko od wielkich aren. Urodził się w koczowniczej rodzinie, a ojciec sprzeciwiał się jego marzeniom o piłce — według relacji bramkarza miał nawet podrzeć jego rękawice i ubrania, żądając, by zajął się pracą. W wieku 14 lat chłopak uciekł do Teheranu, by grać w futbol.

Lata na ulicy

W stolicy Iranu Beiranvand zaznał bezdomności. Sypiał w okolicach placu Azadi, dał się poznać tamtejszej społeczności osób w kryzysie bezdomności i imał się różnych zajęć — pracował m.in. w zakładzie krawieckim, piekarni, fabryce oraz przy myciu samochodów. To właśnie z tego okresu pochodzi anegdota, że mył auta, unikając proszenia o pomoc spotkanej legendy irańskiej piłki, Alego Daei.

Od debiutu do penalty Ronaldo

Mimo przeszkód Beiranvand został zawodowym bramkarzem — zadebiutował jako 19-latek w Naft Teheran, a później sięgał po mistrzostwo Iranu z Persepolis (2017, 2018, 2020). Międzynarodową rozpoznawalność przyniosła mu obrona rzutu karnego wykonywanego przez Cristiano Ronaldo na mistrzostwach świata w 2018 roku.

Mundial 2026

Na trwających mistrzostwach świata 2026 Beiranvand znów był bohaterem — jego postawa w meczu z Belgią (0:0) zapewniła Iranowi cenny punkt. „To jeden z najlepszych bramkarzy w historii Iranu, bardzo inteligentny i doświadczony” — chwalił go selekcjoner. Dla zawodnika, który zaczynał od spania na ulicy, gra na mundialu to dopełnienie drogi, jaką trudno sobie wyobrazić.