Google, właściciel YouTube'a, zawarł ugodę z nastoletnim powodem, który twierdził, że korzystanie z platformy zaszkodziło jego zdrowiu psychicznemu. Porozumienie zawarto na około miesiąc przed rozpoczęciem procesu zaplanowanego na 27 lipca w Los Angeles. Kwota oraz pozostałe warunki ugody pozostają poufne i nie zostały ujawnione.
Kto pozwał i o co
Powodem jest 15-letni mieszkaniec Florydy, w dokumentach sądowych oznaczony inicjałami R.K.C. Twierdził on, że YouTube celowo zaprojektowano tak, by uzależniał użytkowników. Nastolatek zaczął korzystać z mediów społecznościowych w wieku około ośmiu lat i — jak argumentował — w efekcie popadł w uzależnienie, cierpiąc na bezsenność, depresję oraz stany lękowe.
Google w komentarzu przekazał, że sprawa została „polubownie rozwiązana", a firma koncentruje się na „tworzeniu produktów dostosowanych do wieku oraz na narzędziach kontroli rodzicielskiej". Co istotne, ugoda — zgodnie z typową praktyką takich porozumień — nie oznacza przyznania się przez spółkę do winy. To różnica fundamentalna wobec wyroku sądu, który stwierdzałby odpowiedzialność prawną.
Pierwsza taka ugoda? Nie — precedensy już istnieją
Wbrew pierwszemu wrażeniu nie jest to pierwsze tego rodzaju rozstrzygnięcie. Sprawa R.K.C. była tzw. procesem pilotażowym (bellwether) — modelowym postępowaniem, którego wynik ma pomóc w ocenie i ewentualnym rozstrzygnięciu tysięcy podobnych spraw.
Pierwszy taki proces zakończył się w marcu 2026 r. Wówczas ława przysięgłych w Los Angeles uznała Meta i Google za odpowiedzialne wobec młodej kobiety oznaczonej jako K.G.M., zasądzając łącznie 6 mln dolarów odszkodowania (ok. 70 proc. obciążało Meta, ok. 30 proc. Google). To był wyrok, a nie ugoda. W tej samej sprawie TikTok i Snap zawarły wcześniej poufne porozumienia, unikając werdyktu ławy. W kolejnym procesie, z którego YouTube właśnie się wycofał poprzez ugodę, pozostają oskarżeni Meta, TikTok oraz Snap — ich rozprawa ma ruszyć 27 lipca.
Szersza fala pozwów przeciw platformom
Ugoda YouTube'a wpisuje się w rozległą i rosnącą falę sporów sądowych. W kalifornijskim postępowaniu skonsolidowanym toczą się sprawy obejmujące — według różnych szacunków — od ok. 1600 do blisko 2500 powodów. Równolegle przed sądem federalnym w Kalifornii prowadzone jest postępowanie zbiorcze („In re: Social Media Adolescent Addiction/Personal Injury Liability Litigation"), w którym wedle stanu na początek marca 2026 r. zarejestrowano ponad 2400 pozwów. Wśród pozwanych wymieniane są Meta, Instagram, Snap, TikTok, ByteDance oraz Google i YouTube. Stroną sporów są nie tylko osoby fizyczne, lecz także okręgi szkolne, prokuratorzy generalni stanów oraz społeczności rdzennych Amerykanów.
Znaczenie precedensu
Prawnicy powoda skomentowali, że ugoda „mówi sama za sobą". Choć poufność kwoty utrudnia ocenę skali ustępstwa, sam fakt wycofania się jednego z gigantów tuż przed procesem ma wymiar precedensowy. Zaplanowanych jest osiem kolejnych procesów pilotażowych. Jeśli ich wyniki będą podobne do marcowego werdyktu, mogą stworzyć podstawę do globalnego porozumienia opiewającego potencjalnie na miliardy dolarów. Dla branży technologicznej oznacza to test odporności na zarzut, że projektowanie platform pod kątem maksymalnego zaangażowania użytkowników może rodzić odpowiedzialność prawną za szkody u najmłodszych.



