Układ sił na szczycie polskiej sceny politycznej się nie zmienia, ale pracownia badawcza postanowiła sprawdzić polityczny „scenariusz warunkowy”.
KO przed PiS
Jak podaje Rzeczpospolita, w sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” (30 czerwca–1 lipca) prowadzi Koalicja Obywatelska. W wariancie uwzględniającym hipotetyczną partię Mateusza Morawieckiego poparcie wyglądało następująco:
- Koalicja Obywatelska — 32,45 proc.
- Prawo i Sprawiedliwość — 24,97 proc.
- Konfederacja — 12,75 proc.
- Konfederacja Korony Polskiej — 8,97 proc.
- Nowa Lewica — 7,79 proc.
- Razem — 4,45 proc.
- PSL — 3,79 proc.
- Stowarzyszenie „Rozwój Plus” (Morawiecki) — 2,05 proc.
- Polska 2050 — 1,92 proc.
Partia Morawieckiego poniżej progu
Główną nowością badania było dołączenie do listy hipotetycznego ugrupowania kojarzonego z Morawieckim, roboczo nazwanego „Rozwój Plus”. Z wynikiem 2,05 proc. taka partia pozostawałaby daleko poza Sejmem — próg wyborczy dla komitetu to 5 proc. (i 8 proc. dla koalicji).
Warto podkreślić: Mateusz Morawiecki nie ogłosił powołania własnej formacji, a nazwa i sam byt mają charakter czysto testowy. Wyniki takiej symulacji trzeba więc traktować jako wskazanie tendencji, a nie prognozę.
Zmiany względem poprzedniego badania
Rzeczpospolita zwraca uwagę na ruchy poparcia w porównaniu z poprzednim sondażem Pollstera z 19–21 czerwca. KO straciła 1,56 pkt proc., PiS — 1,2 pkt proc., a Konfederacja — 1,18 pkt proc. Zyskała natomiast Konfederacja Korony Polskiej, której poparcie wzrosło o 1,31 pkt proc.
To zmiany w czasie między dwoma pomiarami — nie należy ich mylić z bezpośrednim „efektem” hipotetycznej partii Morawieckiego, którego badanie w tej formie nie rozstrzyga.
Kto wchodzi do Sejmu
Przy takim rozkładzie mandaty zdobywałyby: KO, PiS, Konfederacja, Konfederacja Korony Polskiej oraz Nowa Lewica. Poza Sejmem znalazłyby się Razem, PSL i Polska 2050. Dokładnej liczebności próby i techniki badania materiał źródłowy nie podaje.
Dlaczego to ważne
Sondaże z „wariantami” to narzędzie, którym pracownie i media testują potencjalne przetasowania na scenie politycznej — zwłaszcza po prawej stronie, gdzie o ten sam elektorat rywalizuje coraz więcej podmiotów. Nawet jeśli partia Morawieckiego pozostaje hipotezą, badanie pokazuje, jak wrażliwy jest wynik prawicy na pojawienie się nowych graczy. Realny obraz da jednak dopiero rzeczywista kampania — o ile taka formacja w ogóle powstanie.



