Środkową Europę przykryła fala wysokich temperatur, a na Słowacji termometry pokazały wartości, jakich w tym kraju jeszcze nie notowano.
Rekordowy pomiar
Jak podają Wiadomości WP, 1 lipca w miejscowości Kamenica nad Hronem na południu Słowacji automatyczna stacja pomiarowa zarejestrowała 41,3°C. To prawdopodobnie najwyższa temperatura w historii pomiarów w tym kraju.
Co istotne, rekord padł w trakcie trwającej fali upałów: dzień wcześniej zmierzono tam 41°C, a dotychczasowy krajowy rekord — 40°C — pochodził z 2007 roku. Słowacki instytut hydrometeorologiczny (SHMÚ) zaznacza jednak, że odczyt musi jeszcze zostać sprawdzony, zanim zostanie oficjalnie uznany za rekord.
Upał i burze
Wysokie temperatury to nie jedyne zagrożenie. Jak wynika z doniesień, nad Słowacją wydano ostrzeżenia przed burzami — zwłaszcza na wschodzie i północy kraju — z ryzykiem gwałtownych opadów, silnego wiatru i gradu. To typowy scenariusz przy ekstremalnym upale: nagromadzona energia w atmosferze często rozładowuje się w postaci gwałtownych zjawisk pogodowych.
Szerszy obraz
Słowacki rekord wpisuje się w szerszą falę upałów, która w ostatnich dniach objęła znaczną część Europy, w tym kraje sąsiednie. Coraz wyższe letnie temperatury i kolejne padające rekordy są spójne z obserwowanym długoterminowym trendem ocieplania się klimatu, na który od lat zwracają uwagę naukowcy.
Dla mieszkańców regionu — także w Polsce — oznacza to przede wszystkim konieczność ostrożności: nawadnianie, unikanie wysiłku w godzinach największego nasłonecznienia i zwracanie uwagi na osoby najbardziej narażone na skutki upału, zwłaszcza starsze i przewlekle chore.



