To jedno z najważniejszych rozstrzygnięć amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości w tej kadencji — i dotkliwa porażka Białego Domu.

Co orzekł sąd

Jak podaje PBS NewsHour, Sąd Najwyższy USA odrzucił rozporządzenie wykonawcze Donalda Trumpa, które miało odebrać obywatelstwo z urodzenia części dzieci urodzonych na terytorium USA — m.in. dzieciom rodziców przebywających w kraju nielegalnie lub czasowo. Jak relacjonuje CNBC, wyrok zapadł stosunkiem głosów 6:3, a większość — wbrew konserwatywnej przewadze w składzie sądu — opowiedziała się za utrzymaniem dotychczasowej, szerokiej gwarancji obywatelstwa.

Podstawa: XIV poprawka

Sąd oparł rozstrzygnięcie na XIV poprawce do amerykańskiej konstytucji, gwarantującej obywatelstwo każdej osobie urodzonej na terytorium Stanów Zjednoczonych — oraz na historycznym precedensie z końca XIX wieku (sprawa Wong Kim Ark), który tę zasadę ugruntował. Innymi słowy, prawo do obywatelstwa z urodzenia, jeden z fundamentów amerykańskiego systemu, pozostaje nienaruszone. Według doniesień opinię większości firmował prezes sądu John Roberts, a do rozstrzygnięcia dołączyli zarówno część konserwatywnych, jak i liberalni sędziowie; zdania odrębne zgłosili sędziowie z konserwatywnego skrzydła.

Co to oznacza w praktyce

Rozporządzenie i tak nie weszło w życie — od początku blokowały je sądy niższych instancji — ale wyrok Sądu Najwyższego zamyka sprawę na najwyższym szczeblu. Dzieci urodzone w USA, niezależnie od statusu imigracyjnego rodziców, zachowują prawo do amerykańskiego obywatelstwa. Dla administracji Trumpa, dla której ograniczenie tej zasady było jednym z elementów polityki migracyjnej, to wyraźna porażka.

Szerszy kontekst

Orzeczenie pokazuje granice, jakich nawet prezydent nie może przekroczyć rozporządzeniem — fundamentalne gwarancje konstytucyjne wymagałyby znacznie trudniejszej drogi zmiany ustawy zasadniczej. Sprawa rozpalała emocje w USA od początku kadencji Trumpa i była jednym z testów niezależności sądownictwa. Choć debata o polityce imigracyjnej z pewnością będzie trwać, w kwestii obywatelstwa z urodzenia Sąd Najwyższy powiedział jasne „nie" próbie jego ograniczenia dekretem.