Wojna, którą Kreml prowadzi w Ukrainie, coraz wyraźniej wraca do rosyjskich miast — tym razem w postaci kolejek po benzynę.

Skala ograniczeń

Jak podaje Rzeczpospolita, ograniczenia w sprzedaży paliwa wprowadzono już w 80 z 89 rosyjskich regionów. W Moskwie i Petersburgu na stacjach pojawiły się limity zakupu benzyny, a w niektórych miejscach — jak Irkuck czy Czyta — kierowcy ustawiają się w wielogodzinnych kolejkach. To obraz, który dla kraju będącego wielkim eksporterem ropy jest mocno kłopotliwy.

Skąd kryzys

Bezpośrednią przyczyną są ukraińskie uderzenia dronów w rosyjskie rafinerie. Według przytaczanej przez „Rzeczpospolitą” wypowiedzi ukraińskiego przedstawiciela Andrija Melnyka zniszczonych miało zostać około 30 proc. rosyjskich obiektów rafineryjnych — to twierdzenie strony ukraińskiej, którego skali nie sposób niezależnie zweryfikować. Pewne jest natomiast, że jedna z moskiewskich rafinerii ma pozostać wyłączona do końca roku, a kluczowy rurociąg był dwukrotnie trafiony.

Kreml: „nie jest krytycznie”

Władimir Putin publicznie przyznał, że na rynku paliw są problemy, ale zapewniał, że nie mają one „krytycznego” charakteru. Tej narracji przeczy jednak codzienność na stacjach oraz głosy ekspertów. Cytowany przez „Rzeczpospolitą” bankier Jewgienij Kogan zwracał uwagę na realną skalę problemu w systemie rafineryjnym kraju.

Jak relacjonuje RFE/RL, obecne niedobory są jednymi z najpoważniejszych od lat, a Kreml ma coraz mniej dobrych opcji, by szybko opanować sytuację.

Polityczny ciężar

Kryzys uderza w niepisaną umowę między władzą a społeczeństwem: akceptację dla rządów w zamian za stabilność i tanie paliwo. Według przytaczanych badań zaufanie do Putina spadło do najniższego poziomu od początku wojny, choć oficjalne sondaże wciąż pokazują wysokie, około 69-procentowe poparcie — do takich danych z autorytarnego państwa należy jednak podchodzić ostrożnie.

Dla Ukrainy ataki na rafinerie to element strategii uderzania w zaplecze logistyczne i finansowe agresora. Dla zwykłych Rosjan — namacalny znak, że wojna ma swoją cenę także daleko od frontu.