Jedna z najstarszych platform z jedzeniem na wynos w Polsce zmienia sposób, w jaki dostarcza zamówienia. Jak opisuje Rzeczpospolita, Pyszne.pl odchodzi od modelu, w którym kurierzy współpracowali bezpośrednio z platformą, i przekazuje całą flotę wyspecjalizowanym firmom logistycznym.

Na czym polega zmiana

Dotąd Pyszne.pl wyróżniało się na tle konkurencji tym, że stawiało na bardziej sformalizowaną, własną sieć dostawców. Teraz firma przechodzi na model określany skrótem 3PL, czyli logistyki realizowanej przez podmioty trzecie. W praktyce oznacza to, że umowy z kurierami będą zawierać zewnętrzni partnerzy flotowi, a nie sama platforma.

Zmiana obejmie całą flotę, czyli około 5 tysięcy kurierów współpracujących dziś z Pyszne.pl. To zbliża polską platformę do rozwiązań, które od dawna stosują Uber Eats, Glovo czy Wolt, gdzie dostawca jest niezależnym wykonawcą kierowanym przez aplikację.

Argument o elastyczności

Firma tłumaczy zwrot oczekiwaniami samych kurierów. Jak podaje Rzeczpospolita, w badaniu przeprowadzonym wśród dostawców aż 87 procent z nich wskazało elastyczność jako wartość najważniejszą we współpracy.

To istota modelu platformowego: kurier sam decyduje, kiedy się loguje, może pracować dla kilku aplikacji naraz i przyjmować zlecenia wtedy, kiedy mu to pasuje. Zwolennicy takiego rozwiązania podkreślają swobodę, krytycy zwracają uwagę, że przerzuca ono ryzyko i koszty na najsłabsze ogniwo łańcucha, czyli na samego dostawcę.

W tle unijna dyrektywa

Zwrot Pyszne.pl trudno rozpatrywać w oderwaniu od zmian regulacyjnych. Unia Europejska przyjęła dyrektywę o pracy za pośrednictwem platform cyfrowych, a państwa członkowskie mają czas na jej wdrożenie do grudnia 2026 roku. Ma ona ograniczyć fikcyjne samozatrudnienie i uporządkować status osób pracujących przez aplikacje.

Paradoks polega na tym, że wymóg pełnego zatrudniania kurierów mógłby podnieść koszty. Firma szacuje, że w skrajnym scenariuszu obowiązkowych umów o pracę koszt samej dostawy pojedynczego zamówienia musiałby wzrosnąć nawet o 15 złotych. Taki rachunek trafiłby ostatecznie do klienta lub do restauracji.

Co to oznacza dla rynku

Cytowany przez Rzeczpospolitą prezes i współtwórca Pyszne.pl Arkadiusz Krupicz przyznaje, że dotychczasowy model był pod prąd rynkowi. Przejście na logistykę zewnętrzną upodabnia platformę do konkurentów i redukuje koszty administracyjne po stronie firmy.

Dla klientów w krótkim terminie niewiele się zmieni, bo zamówienia nadal będą dowożone. Pytanie brzmi, co zmiana oznacza dla kurierów: czy większa swoboda przełoży się na realnie lepsze warunki, czy raczej na słabszą stabilność zatrudnienia. Odpowiedź w dużej mierze zależy od tego, jak Polska wdroży unijne przepisy i jak ułożą współpracę z dostawcami nowi partnerzy flotowi.