Książka potrafi dziś zaprowadzić czytelnika dalej niż na ostatnią stronę. Jak opisuje Rzeczpospolita, turystyka inspirowana literaturą stała się nowym trendem podróżniczym pokolenia Z, a jego skala robi wrażenie.
Na czym polega trend
Ideę można streścić prosto: podróżować śladami ulubionych książek. Chodzi o odwiedzanie miejsc związanych z powieściami, ich autorami czy akcją, i przeżywanie na własnej skórze tego, co wcześniej znało się tylko z kart lektury.
Jak wynika z przywoływanego raportu Skyscanner, aż 55 procent turystów odbyło już taką podróż inspirowaną ulubioną książką albo ją rozważa. To pokazuje, że nie mówimy o niszy, lecz o wyraźnym, rosnącym zjawisku.
Klasyka i nowe kierunki
Sama idea nie jest zupełnie nowa, ale nigdy wcześniej nie przyciągała tylu młodych podróżnych. Wśród popularnych literackich kierunków wymienia się między innymi Edynburg oglądany oczami czytelników „Harry'ego Pottera", Pragę śladami Franza Kafki czy Londyn tropem Sherlocka Holmesa.
To miejsca, które dzięki literaturze zyskują dodatkowy wymiar. Zwykły spacer po mieście zmienia się w wędrówkę po świecie znanym z książek, a to dla wielu osób znaczy więcej niż standardowe zwiedzanie.
Napęd z mediów społecznościowych
Za popularnością trendu stoją media społecznościowe, przede wszystkim BookTok, czyli książkowa część TikToka, gdzie rozkręcają się kolejne literackie hity. Do tego dochodzą celebryckie kluby książki, na przykład ten prowadzony przez Reese Witherspoon czy platforma Service95 Dui Lipy, które zamieniają czytelników w podróżników.
Dla pokolenia Z, wychowanego na ekranowych adaptacjach książek, taka forma podróżowania jest naturalna. Chodzi o połączenie tego, co znane z internetu i z lektury, z prawdziwym doświadczeniem w danym miejscu, a potem podzielenie się nim w sieci.
Turystyka się zmienia
Trend widać już w branży. Jak podaje Rzeczpospolita, rezerwacje hoteli z filtrem „biblioteka" wzrosły globalnie o około 70 procent w skali roku. Hotele coraz częściej urządzają biblioteki i przestrzenie do czytania, traktując je jako udogodnienie równie ważne jak basen czy strefa wellness.
Do tego dochodzą tematyczne pobyty dla czytelników, spotkania z autorami czy kluby dyskusyjne, przypominające małe festiwale poświęcone konkretnym gatunkom. Turystyka literacka staje się produktem, na który jest realny popyt.
Doświadczenie zamiast bierności
Za tym trendem stoi też szersza zmiana w podejściu do podróży. Dla wielu młodych osób wakacje to nie tylko bierny odpoczynek, ale okazja do przeżycia czegoś, co ma znaczenie i o czym warto opowiedzieć. Podróż śladami książki daje gotową narrację i cel wędrówki.
Ruszając w ślady ulubionych bohaterów, pokolenie Z nie tylko czyta o świecie, ale i chce go realnie zobaczyć. To dowód na to, że literatura wciąż potrafi wyciągnąć ludzi z domu, tyle że dziś robi to z pomocą aplikacji i mediów społecznościowych.



