Jeden z najważniejszych polskich festiwali ma za sobą kolejną udaną edycję. Jak podaje Rzeczpospolita, Open'er obejrzało w TVP 4,7 miliona widzów, a na miejscu bawiło się 230 tysięcy osób. Liczby robią wrażenie.

Cztery dni w Gdyni

Festiwal odbył się w dniach 1-4 lipca 2026 roku w Gdyni. Przez cztery dni na terenie imprezy pojawiło się łącznie 230 tysięcy uczestników, co potwierdza status Open'era jako jednego z największych wydarzeń muzycznych w kraju.

Tegoroczna edycja miała jednak drugie życie, poza samym terenem festiwalu. Dzięki transmisjom Telewizji Polskiej koncerty śledziły miliony osób w całym kraju, a łączny zasięg emisji sięgnął 4,7 miliona widzów.

Larsson i The Cure na czele

Największą popularnością wśród telewidzów cieszyły się występy zagranicznych gwiazd. Koncert szwedzkiej wokalistki Zary Larsson przyciągnął przed ekrany około 660 tysięcy widzów, co dało mu pozycję lidera oglądalności.

Tuż za nią uplasował się legendarny brytyjski zespół The Cure, którego występ obejrzało blisko 480 tysięcy osób. To pokazuje, że apetyt polskiej publiczności na klasykę rocka wciąż jest ogromny, nawet przy transmisji telewizyjnej.

Zaskakujący hit z Chopinem

Jedną z niespodzianek okazała się oglądalność występu z muzyką Fryderyka Chopina w wykonaniu Yehudy Prokopowicza. Ten koncert obejrzało ponad 290 tysięcy widzów, co pokazuje, że publiczność festiwalowa jest otwarta nie tylko na pop i rock, ale i na muzykę poważną w nietypowej oprawie.

To dobra ilustracja tego, czym od lat jest Open'er: miejscem, gdzie spotykają się różne gatunki i style, a obok wielkich gwiazd popu znajduje się przestrzeń na bardziej niszowe czy ambitne propozycje.

Bogaty program

Tegoroczny line-up był mocno międzynarodowy. Wśród występujących artystów znaleźli się między innymi Nick Cave & The Bad Seeds, Florence and the Machine, The xx, David Byrne, Teddy Swims czy Addison Rae. Nie zabrakło też licznych polskich wykonawców, takich jak Oki, Sobel, Vito Bambino, Ralph Kaminski, Sokół, Daria ze Śląska czy Kaz Bałagane.

Tak szeroka oferta, łącząca światowe nazwiska z polską sceną, to od lat znak rozpoznawczy Open'era. Tegoroczne wyniki, zarówno frekwencja, jak i oglądalność w telewizji, potwierdzają, że festiwal pozostaje jednym z filarów letniego kalendarza kulturalnego w Polsce.