Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w kolejną odsłonę — tym razem chodzi o samą możliwość rozpoczęcia urzędowania przez nowo wybranego sędziego.

Prośba o ślubowanie

Jak podaje Rzeczpospolita, prof. Sławomir Patyra z UMCS, wybrany przez Sejm 11 czerwca 2026 roku na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego o wyznaczenie terminu ślubowania. Patyra ma zająć miejsce sędziego Andrzeja Zielonackiego, którego kadencja zakończyła się 28 czerwca.

„Od pierwszego dnia, kiedy zakończyła się kadencja mojego poprzednika, jestem w stanie pełnej gotowości” — cytuje go gazeta. Sędzia zaznacza, że nie otrzymał dotąd żadnego pisma ani zaproszenia do złożenia ślubowania.

Argument prawny

Patyra stoi na stanowisku, że prezydent ma obowiązek niezwłocznie odebrać ślubowanie, bo dopiero to pozwala sędziemu nawiązać stosunek służbowy i rozpocząć orzekanie. W jego ocenie rola głowy państwa sprowadza się w tym przypadku do przyjęcia przysięgi, a nie do oceny procedury wyboru.

Szerszy problem w TK

Sprawa Patyry nie jest odosobniona. Ślubowania wciąż nie złożyło czworo sędziów wybranych w lutym 2026 roku: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska — odczytali oni rotę w Sejmie, ale bez udziału prezydenta. Spośród grupy wybranych sędziów przysięgę odebrano jedynie od dwojga: Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka.

W efekcie Trybunał funkcjonuje w niepełnym składzie. Rzeczpospolita zaznacza, że powody zwłoki po stronie prezydenta nie zostały jednoznacznie wyjaśnione.

Dlaczego to ważne

Trybunał Konstytucyjny to jedna z kluczowych instytucji ustrojowych, a spór o obsadę jego składu ciągnie się od lat i dzieli scenę polityczną. Odmowa lub zwłoka w odbieraniu ślubowań od nowo wybranych sędziów realnie wpływa na zdolność Trybunału do pracy, a zarazem pogłębia konflikt między prezydentem a większością sejmową o to, kto i na jakich zasadach obsadza sądy. Rozstrzygnięcie tego sporu będzie miało długofalowe znaczenie dla praworządności w Polsce.