Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) — agenda Organizacji Narodów Zjednoczonych odpowiedzialna za bezpieczeństwo żeglugi — poinformowała 23 czerwca 2026 roku o rozpoczęciu ewakuacji ponad 11 tysięcy marynarzy uwięzionych w rejonie Cieśniny Ormuz. To jeden z największych tego typu planów ratunkowych dla osób pracujących na morzu w ostatnich latach.

Co się stało w Cieśninie Ormuz

Według ustaleń IMO oraz relacji agencyjnych marynarze utknęli w Zatoce Perskiej po tym, jak Iran faktycznie zamknął Cieśninę Ormuz w następstwie działań zbrojnych, które rozpoczęły się 28 lutego 2026 roku. Cieśnina została zablokowana dla żeglugi cywilnej, a tysiące członków załóg na statkach handlowych przez wiele miesięcy nie mogło opuścić rejonu objętego konfliktem. Jeszcze w kwietniu IMO szacowała, że w Zatoce Perskiej uwięzionych było około 20 tysięcy marynarzy i 2 tysiące statków.

Sekretarz generalny IMO Arsenio Dominguez mówił o „miesiącach trudów i cierpienia" marynarzy oraz uczcił pamięć czternastu marynarzy, którzy stracili życie podczas tego konfliktu. IMO wskazuje jako przyczynę uwięzienia załóg „ataki na żeglugę cywilną". Dokładnej liczby statków, na których wciąż przebywają uwięzieni marynarze, agencja nie podała.

Kto prowadzi ewakuację

Operację koordynuje IMO we współpracy z Iranem, Omanem, pozostałymi państwami nadbrzeżnymi regionu, Stanami Zjednoczonymi oraz branżą morską. Jak podała agencja ONZ, zabezpieczono „niezbędne gwarancje bezpieczeństwa" i zweryfikowano warunki bezpiecznej żeglugi. Ma to szczególne znaczenie, ponieważ — według informacji przekazywanych amerykańskiemu Kongresowi — Iran zaminował znaczne fragmenty cieśniny.

Dominguez zapowiedział, że ewakuacja będzie prowadzona etapowo, z wykorzystaniem dwóch tymczasowych tras przez cieśninę i indywidualnymi instrukcjami dla każdej jednostki. Stopniowy charakter operacji ma ograniczyć ryzyko kolizji w wąskim i wciąż napiętym akwenie.

Kontekst: eskalacja USA–Iran

Zamknięcie cieśniny było bezpośrednim skutkiem wojny, która wybuchła pod koniec lutego 2026 roku. Po rozpoczęciu działań zbrojnych Iran faktycznie zamknął Cieśninę Ormuz dla wszystkich jednostek, co spowodowało gwałtowny spadek ruchu morskiego i zaburzenia w światowej gospodarce. Tędy przepływa znacząca część globalnego transportu ropy naftowej i gazu.

Przełomem okazało się memorandum porozumienia między Waszyngtonem a Teheranem, które wstrzymało wojnę. Po jego podpisaniu ruch statków zaczął rosnąć — według danych przytaczanych przez Al Jazeerę liczba przepłynięć wzrosła do 93 jednostek w weekend 19–21 czerwca, podczas gdy przed wojną cieśninę pokonywało ponad 100 statków dziennie.

Wydarzenia te wpisują się w szerszą eskalację, o której informowaliśmy wcześniej. Amerykański Senat przegłosował rezolucję ograniczającą uprawnienia prezydenta do prowadzenia wojny z Iranem — uchwała przeszła przez obie izby Kongresu, choć nie ma mocy prawnej i jest narażona na prezydenckie weto. Stanowi jednak wyraźny sygnał politycznego sprzeciwu wobec dalszej eskalacji.

Co dalej

IMO podkreśla, że plan ewakuacji był przedmiotem rozmów od wielu miesięcy, a jego uruchomienie ma być „decydującym krokiem ku przywróceniu bezpieczeństwa morskiego". Powodzenie operacji zależy od utrzymania zawieszenia broni oraz dotrzymania gwarancji bezpieczeństwa przez wszystkie strony. Dla tysięcy marynarzy, uwięzionych z dala od domu od końca lutego, to pierwsza realna szansa na powrót.