Wojna w Ukrainie i rosnące zagrożenie ze strony Rosji zmieniają myślenie o bezpieczeństwie w całym regionie — także w kwestii, która przez lata była w Wilnie tematem tabu.
Konstytucyjna anomalia
Jak podają LRT i Reuters, litewska konstytucja z 1992 roku zakazuje obecności na terytorium kraju broni masowego rażenia oraz obcych baz wojskowych. To czyni Litwę jedynym państwem NATO z takim zapisem w ustawie zasadniczej.
Prezydent Gitanas Nausėda poinformował, że liderzy niemal wszystkich frakcji parlamentarnych uznają ten przepis za przestarzały i opowiadają się za jego usunięciem. Poparcie jest — jak to ujął — niemal jednomyślne.
Dlaczego teraz
Powód jest jasny: bezpieczeństwo. Litwa graniczy z silnie zmilitaryzowanym Obwodem Królewieckim, a napięcia z Rosją i Białorusią rosną. Zdaniem litewskich polityków kraj nie może pozostawać „słabym ogniwem” sojuszu i powinien móc w pełni uczestniczyć w natowskim systemie odstraszania — w tym potencjalnie także nuklearnego.
Co istotne, Nausėda zaznaczył, że nie ma obecnie planów rozmieszczenia broni jądrowej na Litwie. Zniesienie zakazu ma jedynie taką możliwość otworzyć — a jej ewentualne wykorzystanie rozważano by wyłącznie w sytuacji kryzysu lub wojny. Litwa ma pozostać stroną Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej.
Długa droga legislacyjna
Zmiana konstytucji nie jest prosta. Wymaga poparcia co najmniej 94 ze 141 posłów w dwóch głosowaniach, między którymi musi upłynąć co najmniej trzy miesiące. Według doniesień projekt mógłby zostać zarejestrowany już w najbliższych dniach, a całą procedurę uda się ewentualnie zamknąć przed końcem 2026 roku. To oznacza, że mowa o zapowiedzi i procesie, a nie o rozstrzygnięciu.
Dlaczego to ważne dla Polski
Litwa to bezpośredni sąsiad Polski i partner na wschodniej flance NATO — wszystko, co dzieje się z jej polityką obronną, ma znaczenie także dla naszego bezpieczeństwa. Debata o zniesieniu nuklearnego tabu w Wilnie wpisuje się w szerszy trend wzmacniania odstraszania w regionie po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Pokazuje też, jak głęboko wojna przemodelowała podejście państw bałtyckich do kwestii, które jeszcze niedawno wydawały się zamknięte.



