Choć do wyborów parlamentarnych jeszcze ponad rok, Lewica już przechodzi w tryb kampanijny — i to w scenerii wakacji.
Wakacyjna trasa po Polsce
Jak podaje Rzeczpospolita, Nowa Lewica startuje w sobotę z wakacyjną trasą po kraju, odwiedzając także miejscowości turystyczne. Partią kieruje Włodzimierz Czarzasty, obecnie marszałek Sejmu. „Startujemy z kampanią. Musimy stale pokazywać, co udało nam się zrobić w tym rządzie” — mówi rzecznik ugrupowania Łukasz Michnik.
Z czym Lewica idzie do wyborców
W centrum przekazu partia stawia swoje rządowe „zdobycze”: rentę wdowią, reformę Państwowej Inspekcji Pracy, wolną Wigilię dla pracowników, nową politykę mieszkaniową oraz ochronę zatrudnionych podczas upałów. To zestaw postulatów wymierzony w pracowników i grupy najbardziej wrażliwe.
„Wiatr” od premiera
Ciekawszy jest wątek strategiczny. Rzeczpospolita interpretuje ruchy premiera Donalda Tuska jako sprzyjające Lewicy: celem miałoby być wzmocnienie Nowej Lewicy, by osłabić konkurencyjną partię Razem Adriana Zandberga. Wskazywać ma na to m.in. obsada stanowisk — Liwiusz Laska prezesem ZUS, Janusz Krasoń szefem PIP, obaj kojarzeni z Lewicą.
W tym scenariuszu Lewica miałaby startować w 2027 roku samodzielnie, podczas gdy Tusk budowałby koalicję bardziej centrową, m.in. z PSL. To jednak interpretacja strategii, a nie oficjalne deklaracje premiera.
Sondaże i kontekst
Według przywołanych danych Nowa Lewica cieszy się poparciem około 8 proc., wyraźnie wyprzedzając PSL (ok. 4 proc.), a Polska 2050 balansuje w granicach błędu statystycznego. Dla Lewicy oznacza to względnie stabilną pozycję, ale też presję, by nie oddać elektoratu Razem.
Dlaczego to ważne
Ruchy na lewicy to zapowiedź układu sił przed wyborami 2027. Rywalizacja Nowej Lewicy z Razem o ten sam elektorat może przesądzić, ile mandatów przypadnie lewej stronie sceny — a to z kolei wpłynie na kształt przyszłej koalicji. Wakacyjna trasa to pierwszy sygnał, że kampania, choć nieformalnie, właśnie się zaczęła.



