Dla polskich klubów to była noc dwóch prędkości. Lech Poznań zrobił w Danii niemal wszystko, by zapewnić sobie awans, a Górnik Zabrze wraca do kraju z minimalną stratą i nadzieją na odrobienie jej przed własną publicznością.
Lech rozbił Aarhus
Jak relacjonuje Rzeczpospolita, Lech Poznań pokonał na wyjeździe duńskie Aarhus GF 4:1 w meczu eliminacji Ligi Mistrzów 2026/27. To wynik, który daje poznaniakom bardzo dobrą pozycję przed rewanżem.
Bramki dla Lecha zdobyli Mikael Ishak, Terry Yegbe oraz dwukrotnie Patrik Walemark, który był wyróżniającą się postacią spotkania. Trzybramkowa zaliczka na wyjeździe to komfort, jakiego przed dwumeczem mało kto się spodziewał.
Górnik minimalnie lepszy od Fenerbahce
Zupełnie inaczej wyglądał wieczór Górnika Zabrze, który mierzył się w Stambule z Fenerbahce. Turecki zespół wygrał 1:0, a jedynego gola strzelił Talisca z rzutu wolnego.
Dla zabrzan to jednak nie jest wynik przekreślający szanse. Strata tylko jednej bramki, bez straty kolejnych, oznacza, że w rewanżu Górnik zachowuje realną możliwość awansu, jeśli uda mu się wygrać u siebie odpowiednio wysoko.
Wszystko rozstrzygnie się 29 lipca
Oba rewanże zaplanowano na 29 lipca w Polsce: Lech zagra w Poznaniu, Górnik w Zabrzu. Poznaniacy przystąpią do swojego meczu jako zdecydowany faworyt i będą bronić wysokiej zaliczki. Zabrzan czeka trudniejsze zadanie, bo muszą odrobić stratę i pokonać wymagającego rywala.
Stawką jest nie tylko awans dla samych klubów. Każdy sukces polskiej drużyny w europejskich pucharach przekłada się na punkty do rankingu UEFA, a te decydują o liczbie miejsc dla polskich zespołów w kolejnych sezonach. Za tydzień obie drużyny zagrają więc nie tylko o siebie.



