Po każdym wielkim turnieju, na którym starszy zawodnik przegrywa, wraca to samo pytanie o koniec kariery reprezentacyjnej. Tym razem dotyczy Lionela Messiego, ale warto od razu zaznaczyć status tej informacji, bo bywa on w nagłówkach gubiony.
Co dokładnie napisano
Źródłem doniesienia jest argentyński dziennikarz Hernán Castillo, którego cytuje Interia Sport. Według niego Messi po przegranym finale mistrzostw świata poinformował kolegów z drużyny, że zakończył grę w reprezentacji, a finał z Hiszpanią był jego ostatnim meczem w kadrze.
Kluczowe słowo brzmi „według". To relacja dziennikarza powołującego się na własne źródła, a nie oświadczenie samego zawodnika ani federacji.
Czego Messi nie powiedział
Sam piłkarz po finale opublikował wpis w mediach społecznościowych, w którym pisał o wielkim bólu i trudnej do zagojenia ranie. Nie padło w nim jednak ani słowo o zakończeniu gry w kadrze. Messi ani tego nie potwierdził, ani nie zaprzeczył.
To rozróżnienie jest całą treścią tej sprawy. Emocjonalny wpis po przegranym finale jest czymś zupełnie innym niż decyzja o zakończeniu kariery reprezentacyjnej, choć w gorącej atmosferze łatwo jedno wziąć za drugie.
Dlaczego warto poczekać
Doniesienia o odejściu wielkich zawodników z kadry tuż po bolesnej porażce sprawdzają się różnie. Sam Messi ma w tej materii precedens: po przegranym finale Copa América w 2016 roku ogłosił zakończenie gry w reprezentacji, po czym po kilku tygodniach wrócił do tej decyzji.
To nie znaczy, że tym razem będzie tak samo. Znaczy, że decyzje podejmowane pod wpływem świeżej porażki bywają korygowane, a przy zawodniku tej rangi każdy komunikat, także dementujący, przechodzi zwykle przez niego samego albo przez federację.
Bilans, który i tak zostaje
Niezależnie od tego, czy finał z Hiszpanią był ostatnim meczem Messiego w kadrze, jego rola w historii argentyńskiej reprezentacji jest już zamknięta i niepodważalna: mistrzostwo świata, triumfy w Copa América i status najważniejszego piłkarza swojego pokolenia.
Jeśli doniesienia się potwierdzą, będzie to koniec ery liczonej w kilkunastu latach. Jeśli nie, dołączy do listy przedwczesnych pożegnań, których w futbolu nie brakuje.
Co dalej
Pewność przyniesie wyłącznie oficjalny komunikat: samego Messiego albo argentyńskiej federacji. Do tego czasu każdy nagłówek przesądzający sprawę wyprzedza fakty.
My odnotowujemy to jako doniesienie medialne o wysokim ciężarze emocjonalnym i niskim, na razie, stopniu potwierdzenia. Gdy pojawi się oświadczenie, wrócimy do tematu z twardą informacją.



