Są muzycy, których nazwiska nie mówią nic, a których dźwięk zna każdy. Plas Johnson był właśnie takim człowiekiem. Nie widniał w czołówkach filmów, ale jego saksofon stał się częścią popkultury, rozpoznawalną po kilku pierwszych taktach.
Głos Różowej Pantery
Jak podaje Wikipedia, to Plas Johnson zagrał solo na saksofonie tenorowym w słynnym motywie z „Różowej Pantery", skomponowanym przez Henry'ego Manciniego do filmu z 1963 roku. Ta melodia, kojarzona z sylwetką kreskówkowej pantery, do dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych tematów muzyki filmowej.
Sam Johnson wspominał, że nagranie poszło błyskawicznie. „Zrobiliśmy chyba tylko dwa podejścia. Kiedy skończyliśmy, wszyscy bili brawo, nawet smyczki" – opowiadał. W świecie sesyjnych nagrań, gdzie oklaski od kolegów z orkiestry były rzadkością, taka reakcja mówiła wiele o tym, co udało się uchwycić.
Życie w cieniu mikrofonu
Johnson urodził się 21 lipca 1931 roku w Donaldsonville w Luizjanie. Zbudował karierę jako muzyk sesyjny, czyli ktoś, kto gra na cudzych płytach, zwykle bez nazwiska na okładce. To zawód, który wymaga wszechstronności i niezawodności, a rozgłos zostawia komu innemu.
Lista artystów, z którymi nagrywał, pokazuje skalę jego obecności w amerykańskiej muzyce. Grał między innymi z B.B. Kingiem, Nat King Cole'em, Frankiem Sinatrą, Peggy Lee, Samem Cooke'em, Ellą Fitzgerald, Marvinem Gaye'em i zespołem The Beach Boys. To przekrój przez jazz, rhythm and blues, pop i rock and roll, a więc przez brzmienie całej epoki.
Docenieni po latach
Muzycy sesyjni długo pozostawali anonimowi, choć współtworzyli przeboje, które znał cały świat. Zmieniło się to częściowo dzięki dokumentowi „The Wrecking Crew" z 2008 roku, opowiadającemu o studyjnych instrumentalistach z Los Angeles. Wśród przywołanych postaci znalazł się także Plas Johnson.
Zmarł 15 lipca 2026 roku w Granada Hills w Los Angeles, w wieku 94 lat, kilka dni przed 95. urodzinami. Zostawił po sobie dziedzictwo, które trudno zmierzyć liczbą płyt, bo mieści się w czymś prostszym: ilekroć gdzieś zabrzmi motyw „Różowej Pantery", słychać w nim jego saksofon.



