W głośnej sprawie dziennikarza doszło do zwrotu — po niespełna miesiącu w areszcie prokuratura zdecydowała, że izolacja nie jest już konieczna.

Wyjście za poręczeniem

Jak podaje Rzeczpospolita, Leszek Kraskowski — dziennikarz śledczy TV Republika — opuścił areszt w piątek 3 lipca 2026 roku. Przebywał w nim od 9 czerwca. Zwolnienie umożliwiło poręczenie majątkowe w wysokości 25 tys. zł, które tego samego dnia wpłacił redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz.

Na czym polega „zmiana zdania”

Prokuratura Okręgowa w Warszawie uchyliła trzymiesięczny areszt, utrzymała jednak pozostałe środki zapobiegawcze — stąd mowa o „częściowej” zmianie stanowiska. Co istotne, w wątku dotyczącym gróźb wysłanych mailem prokuratura przyznała, że na tym etapie „nie można wykluczyć” możliwości popełnienia tego czynu przez inną osobę; zebrany materiał nie przesądza jednoznacznie o sprawstwie.

Ograniczenia i zarzuty

Wobec dziennikarza zastosowano dozór policyjny (obowiązek stawiania się dwa razy w tygodniu na komisariacie na Ursynowie), zakaz opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu, zakaz kontaktowania się ze świadkami oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość mniejszą niż 100 metrów.

Kraskowski jest podejrzany m.in. o posiadanie broni i amunicji bez wymaganego zezwolenia, kierowanie gróźb karalnych wobec komendanta policji w Piasecznie oraz znęcanie się fizyczne i psychiczne nad żoną, z którą jest w trakcie rozwodu.

Domniemanie niewinności

Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie (rzecznik Piotr Antoni Skiba). Wszystkie stawiane zarzuty pozostają na etapie postępowania — decyzja o zwolnieniu z aresztu nie przesądza o winie ani niewinności. Do czasu prawomocnego wyroku podejrzanego chroni domniemanie niewinności.

Dlaczego to ważne

Sprawa budzi zainteresowanie ze względu na medialny profil podejrzanego i powagę zarzutów. Pokazuje też mechanizm stosowania i uchylania tymczasowego aresztowania — najsurowszego środka zapobiegawczego, który ma zabezpieczać postępowanie, a nie wyprzedzać wyroku. Dalsze decyzje będą zależeć od wyników trwającego śledztwa.