Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un wziął udział w ceremonii wprowadzenia do służby nowego niszczyciela rakietowego i wykorzystał ją do ogłoszenia kolejnego etapu rozbudowy floty wojennej. Według doniesień prasowych (rp.pl) oraz agencji Associated Press jednostka ma być elementem planu uzbrojenia marynarki KRLD w broń nuklearną.

Niszczyciel „Choe Hyon"

Nową jednostką jest niszczyciel rakietowy „Choe Hyon" o deklarowanej wyporności 5 tys. ton. Według AP ceremonia oddania okrętu do służby odbyła się we wtorek 23 czerwca 2026 roku w zachodnim porcie Nampo. Okręt został po raz pierwszy zaprezentowany w 2025 roku i ma odpowiadać za obronę zachodniego wybrzeża kraju.

Reżim w Pjongjangu twierdzi, że jednostka jest przystosowana do przenoszenia różnych typów uzbrojenia — przeciwlotniczego, przeciwokrętowego oraz pocisków balistycznych i manewrujących zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych. Należy jednak zaznaczyć, że deklarowane możliwości „Choe Hyon" pochodzą głównie z północnokoreańskiej propagandy państwowej i nie zostały niezależnie zweryfikowane. Analitycy cytowani przez USNI News zwracają uwagę, że okręt przechodził kolejne fazy testów, a jego pełna gotowość bojowa pozostaje niepewna.

Co ogłosił Kim Dzong Un

Kim oświadczył, że okręty takie jak „Choe Hyon" dowodzą, iż „uzbrojenie nuklearne marynarki wojennej przebiega zgodnie z planem". Przywódca zapowiedział dalszą, intensywną rozbudowę floty: według doniesień KRLD ma rocznie budować dwa okręty tej klasy lub większe, a docelowo dysponować flotą kilkunastu niszczycieli. Pjongjang zapowiada też budowę większych jednostek o wyporności sięgającej 10 tys. ton. Według France 24 Kim przedstawił okręt jako symbol rosnących zdolności morskich i nuklearnych kraju. Wszystkie te zapowiedzi należy traktować jako oświadczenia reżimu, a nie potwierdzone fakty.

Bliźniaczy „Kang Kon" i kłopoty programu

Drugi okręt tej samej klasy, „Kang Kon", doznał uszkodzeń podczas nieudanej ceremonii wodowania w 2025 roku, co wywołało gniewną reakcję Kima. Jednostkę następnie naprawiono i — według strony północnokoreańskiej — ponownie zwodowano. Niezależni eksperci kwestionują jednak, czy okręt jest w pełni operacyjny.

Kontekst i reakcje

Półwysep Koreański formalnie pozostaje w stanie wojny od zawieszenia broni z 1953 roku. Pjongjang uzasadnia rozbudowę floty zagrożeniem ze strony wspólnych ćwiczeń wojskowych USA i Korei Południowej, które reżim regularnie potępia. Władze w Seulu wskazują, że przy budowie „Choe Hyon" pomocy mogła udzielić Rosja — pogłębiająca się współpraca wojskowa Pjongjangu z Moskwą budzi niepokój państw zachodnich. Tezy o rosyjskim wsparciu są oceną wywiadu Korei Południowej i wymagają dalszej weryfikacji.