Skala unijnego wsparcia dla Ukrainy robi wrażenie — i pokazuje, że to Europa, a nie żaden pojedynczy mocarstwowy gracz, dźwiga dziś główny ciężar pomocy Kijowowi.

211 miliardów euro

Jak podaje Rzeczpospolita, Komisja Europejska poinformowała, że Unia i jej państwa członkowskie przekazały Ukrainie łącznie ok. 211 mld euro pomocy od początku pełnoskalowej rosyjskiej agresji w 2022 roku. To — według KE — największy wkład spośród wszystkich darczyńców na świecie. Na sumę składają się różne formy wsparcia: finansowe (budżetowe), wojskowe i humanitarne, a także pomoc związana z przyjęciem uchodźców.

Różne filary wsparcia

Pomoc UE od początku wojny przybierała wiele postaci — od bezpośrednich transferów na stabilizację ukraińskiego budżetu (wypłaty pensji, emerytur, utrzymanie usług publicznych), przez dostawy sprzętu wojskowego, po wsparcie humanitarne i odbudowę. Jak przypomina Komisja Europejska, uruchomiono m.in. wieloletnie instrumenty wsparcia finansowego, a część środków powiązano z zamrożonymi rosyjskimi aktywami. (Szczegółowe rozbicie kwot na poszczególne lata i kategorie bywa różnie podawane — najpewniejsza jest liczba zbiorcza.)

Europa wypełnia lukę

Rosnący udział UE w pomocy Ukrainie to po części efekt zmiany postawy innych graczy. W miarę jak zaangażowanie części partnerów spoza Europy słabło, ciężar wsparcia w coraz większym stopniu spoczywał na państwach europejskich. Dla Brukseli to nie tylko kwestia geopolityki, ale i bezpieczeństwa samej Unii — wojna toczy się tuż za jej wschodnią granicą.

Co dalej

Komisja zapowiada kontynuację wsparcia — zarówno bieżącego, jak i nakierowanego na powojenną odbudowę Ukrainy, planowaną na kolejne lata. Ogłoszenie danych zbiegło się z konferencją poświęconą odbudowie Ukrainy, która odbyła się w Polsce. Dla Kijowa stabilne, wieloletnie finansowanie z Zachodu jest warunkiem przetrwania państwa i jego instytucji; dla Europy — testem solidarności, której skala będzie ważyć na przyszłych relacjach z Ukrainą i jej drodze do UE.