Trwająca od wiosny 2026 r. epidemia gorączki krwotocznej Ebola w Demokratycznej Republice Konga (DRK) stała się jedną z największych w udokumentowanej historii tej choroby. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz danych kongijskiego ministerstwa zdrowia, na które powołują się amerykańskie CDC i ECDC, DRK przekroczyła próg 1000 potwierdzonych zakażeń. To druga największa epidemia Eboli w historii.
Skala epidemii
Według danych na 21 czerwca 2026 r. w DRK potwierdzono 1048 zakażeń, w tym 267 zgonów, a 371 osób przebywało w izolacji szpitalnej. Najbardziej dotknięta jest prowincja Ituri na wschodzie kraju, gdzie odnotowano blisko tysiąc potwierdzonych przypadków. Ogniska potwierdzono także w prowincjach Nord-Kivu i Sud-Kivu.
Epidemia rozlała się również na sąsiednią Ugandę, gdzie potwierdzono 20 zakażeń i 2 zgony, w tym przypadki w stołecznym Kampali. Według WHO ostatni przypadek w Ugandzie zgłoszono 21 czerwca i od tego czasu nie odnotowano nowych zakażeń. Wcześniejszy, formalny raport WHO z połowy czerwca wymieniał niższe, w pełni zweryfikowane liczby — 896 potwierdzonych przypadków i 232 zgony w DRK. Różnica wynika z bieżącej weryfikacji laboratoryjnej zgłoszeń, bo dane epidemiczne aktualizowane są niemal codziennie.
Rzadki szczep wirusa bez szczepionki
Obecne ognisko wywołuje wirus Bundibugyo (BVD), jeden z gatunków z rodzaju Orthoebolavirus. To istotny problem dla reagowania: jak wskazują WHO oraz organizacja Lekarze bez Granic, dwie dopuszczone szczepionki przeciw Eboli chronią wyłącznie przed szczepem Zaire. Dla wirusa Bundibugyo nie ma obecnie zatwierdzonej szczepionki ani swoistego leczenia — pacjentom oferuje się jedynie leczenie podtrzymujące. Testy laboratoryjne wymagają zaś specyficznych dla szczepu zestawów diagnostycznych, których brakuje, co spowalnia potwierdzanie kolejnych przypadków.
Dlaczego wykryto zbyt późno
WHO została zaalarmowana o ognisku choroby o wysokiej śmiertelności 5 maja 2026 r., w strefie zdrowotnej Mongbwalu w prowincji Ituri. 16 maja organizacja ogłosiła stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym (PHEIC). Jest to siedemnaste ognisko Eboli w DRK od wykrycia choroby w 1976 r.
Według WHO dochodzenia epidemiologiczne wskazują, że transmisja prawdopodobnie trwała w niektórych rejonach przez kilka tygodni, zanim potwierdzono i zgłoszono pierwsze przypadki. Złożyło się na to kilka czynników: niespecyficzne wczesne objawy (gorączka, zmęczenie) utrudniające diagnozę, niedobór zestawów diagnostycznych dla szczepu Bundibugyo, a także trudna sytuacja humanitarna i konflikt zbrojny na wschodzie kraju, w tym ataki na placówki medyczne.
Działania WHO i ocena reakcji
WHO wspiera rządy DRK i Ugandy, wzmacniając nadzór epidemiologiczny, śledzenie kontaktów, diagnostykę, bezpieczne pochówki i izolację chorych. Mimo to reakcja pozostaje niewystarczająca. Jak oceniła dr Rose Belizaire, szefowa zespołu reagowania kryzysowego WHO na Afrykę, cytowana przez UN News: „W skali od zera do dziesięciu, w porównaniu z tym, gdzie ta reakcja powinna być, powiedziałabym, że jesteśmy na poziomie trzech lub czterech". Wskazała na braki kadrowe i logistyczne oraz na to, że epidemia ewoluuje szybciej, niż partnerzy są w stanie reagować.



