Największy w branży właściciel studiów gier znów tnie — i, jak się wydaje, mocniej niż dotąd.

„Reset” po latach przejęć

Jak wynika z doniesień Engadget, dział gier Microsoftu szykuje się do kolejnej rundy zwolnień. W wewnętrznej komunikacji nowe kierownictwo Xboksa (Asha Sharma oraz Matt Booty) miało przyznać, że firma jest „nadmiernie rozciągnięta” po latach kosztownych przejęć — stąd zapowiadany „reset”. Według doniesień zagrożonych jest ponad tysiąc etatów, a cięcia mają nastąpić na początku lipca. To jednak dane nieoficjalne — Microsoft nie potwierdził dokładnej skali.

Studia na cenzurowanym

Doniesienia wskazują, że koncern rozważa sprzedaż lub zamknięcie kilku studiów — wymienia się m.in. Compulsion Games, Double Fine, Ninja Theory, Undead Labs oraz Arkane. W przypadku Arkane (twórców serii „Dishonored”) mowa jest również o możliwym anulowaniu gry „Marvel's Blade”, która miała być mocno opóźniona i przekraczać budżet. Zastrzeżenie jest istotne: to na razie doniesienia mediów, a nie oficjalne decyzje potwierdzone przez firmę.

To nie pierwsze cięcia

Obecna fala wpisuje się w serię redukcji ostatnich lat. Jak przypomina CNBC, w lipcu 2025 roku Microsoft ogłosił zwolnienie ok. 9 tys. pracowników w całej firmie, co mocno uderzyło także w dział gier. Wcześniej, po przejęciu Activision Blizzard, koncern redukował zatrudnienie w gamingu w kolejnych turach, a w 2024 roku zamknął m.in. studia Tango Gameworks i Arkane Austin. Widać więc powtarzalny wzorzec: wielkie przejęcia, a po nich bolesne cięcia.

Dlaczego to ważne

Dla branży gier sytuacja w Xboksie to sygnał, że era hojnych przejęć i rozbudowy ustępuje miejsca presji na rentowność — nawet u największych graczy. Dla twórców oznacza to niepewność zatrudnienia i ryzyko anulowania projektów, w które włożono lata pracy. Dla graczy — mniej studiów i mniej gier w produkcji. Ostateczny obraz poznamy, gdy Microsoft oficjalnie ogłosi decyzje; do tego czasu część informacji pozostaje w sferze doniesień, które traktujemy z ostrożnością.