Świadczenie, które ma pomóc osobom po stracie małżonka, czekają kolejne podwyżki. Jak podaje Rzeczpospolita, renta wdowia może wzrosnąć do 50 procent w 2028 roku, a zmiany zapowiada marszałek Sejmu.

Podwyżki w trzech krokach

Renta wdowia ma rosnąć etapami. Obecnie, od 1 lipca 2025 roku, wynosi 15 procent świadczenia po zmarłym małżonku. Od stycznia 2027 roku ma wzrosnąć do 25 procent, a docelowo, od 2028 roku, do 50 procent.

Zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Jak deklarował, świadczenie ma ostatecznie wynosić 50 procent i objąć wszystkie wdowy i wszystkich wdowców.

Jak liczona jest renta wdowia

Mechanizm jest prostszy, niż mogłoby się wydawać. Osoba uprawniona zachowuje 100 procent swojego własnego świadczenia i dodatkowo otrzymuje część renty rodzinnej po zmarłym małżonku, obecnie 15 procent. Można też wybrać wariant odwrotny, jeśli okaże się korzystniejszy, czyli 100 procent świadczenia po zmarłym i procent własnego.

To rozwiązanie dla osób, które dotąd musiały wybierać tylko jedno świadczenie. Renta wdowia pozwala łączyć dwa, choć w ograniczonym zakresie.

Jest górny limit

Podwyżki nie oznaczają jednak nieograniczonych kwot. Suma obu świadczeń nie może przekroczyć trzykrotności najniższej emerytury, która obecnie wynosi 5935,47 złotego brutto.

Ten limit ma znaczenie zwłaszcza dla osób z wyższymi świadczeniami. Nawet gdy procent renty wdowiej rośnie, ostateczna wypłata i tak zatrzyma się na ustawowym pułapie.

Co to zmienia

Dla wielu owdowiałych seniorów to realna różnica w domowym budżecie. Podniesienie stawki z 15 aż do 50 procent w ciągu kilku lat oznacza wyraźnie wyższy dodatek do własnej emerytury czy renty.

Warto jednak pamiętać, że na razie mówimy o zapowiedzi i harmonogramie, a nie o gotowych przepisach na 2028 rok. Ostateczny kształt zmian, w tym pełny wpływ na finanse publiczne, będzie zależał od prac legislacyjnych. Kierunek jest jednak jasny: renta wdowia ma z roku na rok obejmować coraz większą część świadczenia po zmarłym małżonku.